Banki znów boją się pożyczać

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 12-05-2010, 00:00

Grecja podgrzała nastroje

Strach zajrzał sektorowi finansowemu w oczy. Za granicą. U nas względny spokój

Grecja podgrzała nastroje

i płynność wyparowała

z rynku międzybankowego.

Nie u nas. Ale wszystko się

zmienia…

Europejskie banki ostro przycięły limity kredytowe i zamiast pożyczać sobie nawzajem pieniądze, wolą lokować nadwyżki w Europejskim Banku Centralnym. W poniedziałek EBC przyjął na depozyty overnight 314,8 mld EUR — najwięcej od lipca ubiegłego roku — pożyczając bankom 3,8 mld EUR, co jest najwyższą kwotą od dwóch miesięcy.

Banki zakładały lokaty, kiedy już emocje związane z Grecją nieco opadły. Tymczasem pod koniec ubiegłego tygodnia było naprawdę nerwowo. Niektórym sytuacja zaczynała przypominać czas po upadku Lehman Brothers.

— Nie wiadomo było, jak duże są ekspozycje banków na Grecję i jakie w związku z tym jest ryzyko pożyczania im pieniędzy. Dlatego wszyscy woleli w ogóle nie udzielać kredytu — mówi prezes jednego z polskich banków, który przyciął limity kredytowe na krajowym rynku międzybankowym.

Kierował się zasadą, że pieniędzy nie pożycza tym bankom, których matki zaangażowały się w greckie papiery dłużne oraz mają duże portfele kredytów walutowych. To ostatnie ze względu na wahania kursu złotego.

Jest spokojnie

Na liście instytucji, które zainwestowały w greckie papiery, sporządzonej przez agencję Bloomberg, jest kilka banków obecnych w Polsce.

— Nie mamy żadnych sygnałów z centrali, żeby sytuacja w Grecji miała przekładać się na aktywność grupy w Polsce. Zresztą, nie sądzę, żeby miała ona jakiś wpływ na naszą działalność — mówi prezes jednego z banków, którego matka ma sporą ekspozycję na Grecję.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) uspokaja, że na razie nie dzieje się nic nadzwyczajnego, co wymagałoby jej interwencji zarówno w sytuacji płynnościowej banków, jak i w przepływach finansowych między Polską i zagranicą.

— Cały czas monitorujemy przepływy między bankami matkami a zależnymi od nich bankami córkami. Nie zaobserwowaliśmy niepokojących sygnałów w tym obszarze — uspokaja Marta Chmielewska-Racławska z KNF.

Umiarkowany popyt

Spokój zachowuje Komitet Stabilności Finansowej, w skład którego wchodzą przedstawiciele Komisji, resortu finansów i NBP. W ubiegłym nerwowym tygodniu spotkał się po długim weekendzie we wtorek 4 maja.

— Cały ubiegły tydzień był nerwowy, ale rynek międzybankowy działał normalnie. Można było pożyczać pieniądze na dłuższe terminy. Gdyby ktoś chciał kredyt na trzy miesiące, sądzę, że broker znalazłby taką ofertę — mówi Bartłomiej Małocha, nadzorujący zarządzanie płynnością w BRE Banku.

O płynności rynku świadczy przebieg piątkowej aukcji w Narodowym Banku Polskim. NBP gotów był zaabsorbować przeszło 70 mld zł nadwyżki. Banki kupiły bony za nieco mniejszą sumę i w systemie zostało ładnych kilka miliardów nadpłynności.

— Nie było większych problemów z uzyskaniem finansowania. A kiedy Unia ogłosiła szczegóły planu ratunkowego dla Grecji, nie ma ich tym bardziej — mówi Bartłomiej Małocha.

Popyt na płynność jest umiarkowany. Wczoraj NBP w ramach operacji repo pożyczył bankom 228 mln zł, zaspokajając cały popyt, podczas gdy gotów był zaoferować im 250 mln zł.

Niestety, możliwe, że i u nas źródełko wyschnie, ponieważ pożar z południa Europy przybliża się do nas. Analitycy Morgan Stanley uważają, że problemy Grecji, Włoch, Portugalii i Hiszpanii odbiją się czkawką w naszej części Europy. Wskazują oni na złotego i forinta jako waluty najbardziej wrażliwe na sytuację w strefie euro. Bank inwestycyjny Morgan Stanley uważa natomiast, że ożywienie spowodowane przyjęciem pakietu ratunkowego nie utrzyma się długo. Zdaniem jego analityków, ryzyko niewypłacalności rządów nie minęło. "Trend polegający na obniżaniu się wiarygodności kredytowej daje o sobie znać" — napisali we wczorajszym raporcie analitycy Morgan Stanley.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu