Banki znów tracą u graczy
Kursy akcji krajowych banków notowanych na GPW ulegają zdecydowanie mniejszym wahaniom niż walory innych przedsiębiorstw. W efekcie minimalnych zmian cen również podczas panującej obecnie bessy reprezentujący je subindeks stracił stosunkowo niewiele. Od połowy sierpnia, tj. od dnia w którym WIG Banki osiągnął najniższą w tym roku wartość, jego kurs systematycznie rósł. Wczoraj na otwarciu nastąpiła jednak zmiana. Subindeks zanotował najgłębszy spadek spośród wszystkich wskaźników branżowych. Mimo spadków, nieco lepiej było na zamknięciu.
Powodem zdecydowanie większej podaży były głównie czynniki związane z sytuacją na giełdzie. Nie najlepsze nastroje prawdopodobnie zachęciły wielu inwestorów do zamknięcia pozycji, tym bardziej że w ostatnich dniach przyniosły one zyski. Być może negatywny wpływ wywarły także przypuszczenia dotyczące pogorszenia się kondycji sektora. Obniżki stóp procentowych mogą przyczynić się do znaczącego zmniejszenia dotychczas uzyskiwanych marż. Również spadek PKB i rosnąca konkurencja raczej nie będzie sprzyjać w uzyskiwaniu lepszych rezultatów.
Mimo nie najlepszych informacji makroekonomicznych, powody do zadowolenia będą mogli mieć akcjonariusze Pekao SA. Taryfy ulgowej jednak nie ma i by nie znaleźć się w niełasce graczy musi zrealizować przychody i zyski na poziomie określonym w prognozie na 2001 rok. Pozytywny wpływ na kurs powinna mieć również oczekiwana fuzja UniCredito Italiano z Commerzbankiem. W jej efekcie doszłoby do połączenia Pekao SA z BRE Bankiem. Zdecydowanie gorzej — przynajmniej krótkoterminowo — przedstawia się sytuacja BZ WBK, który nadal ponosi znaczące koszty restrukturyzacji. To co BZ WBK ma już za sobą, czeka w najbliższych miesiącach BPH i PBK. Przedłużający się proces łączenia obu instytucji zapewne jeszcze długo będzie źle odbierany przez rynek.