Akcjonariusze BGŻ mają miesiąc na podjęcie decyzji, czy i w jaki sposób chcą dokapitalizować bank. Walne może znów zakończyć się fiaskiem, jeśli resort skarbu będzie się upierał przy emisji 6 mln akcji.
Za miesiąc ma się odbyć kolejne, tym razem nadzwyczajne, walne zgromadzenie akcjonariuszy Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), na którym udziałowcy mają znów decydować o dokapitalizowaniu spółki. Skarb Państwa, większościowy udziałowiec banku, obstaje przy emisji ponad 6 mln akcji wartości 200-300 mln zł. Liczy na to, że banki zrzeszające i spółdzielcze, które w tym tygodniu nie zgodziły się na taką emisję, przemyślą sprawę i zaakceptują propozycję.
— Taka emisja nie rozwiązuje problemów kapitałowych BGŻ, a zmniejsza pakiet akcji banków zrzeszających i spółdzielczych do poniżej 25 proc., co znacznie utrudni ich wyjście z tej inwestycji — mówi Mieszko Gawecki, pełnomocnik zarządu Gospodarczego Banku Wielkopolski.
Mimo że statut BGŻ gwarantuje utrzymywanie pakietu kontrolnego posiadaczom 20 proc. akcji, banki zrzeszające i spółdzielcze chcą utrzymać 25 proc. plus jedną akcję.
— Wystarczy, że nastąpi zmiana w statucie BGŻ w kierunku uregulowań zawartych w kodeksie spółek handlowych i wówczas tracimy pakiet kontrolny nie mając 25 proc. akcji — mówi Mieszko Gawecki.
Banki zrzeszające będą upierać się przy utrzymaniu pakietu kontrolnego, gdyż od kilku tygodni negocjują jego sprzedaż nowemu inwestorowi.
— Nie zamierzamy blokować dokapitalizowania BGŻ, jednak proponujemy, aby odbyło się ono stopniowo, na razie przez emisję 3 mln akcji, a nie 6 mln. To da bankowi pierwszą część potrzebnego kapitału — 130-185 mln zł, pozwoli na wejście nowego inwestora, a równocześnie nie naruszy interesów akcjonariuszy mniejszościowych — mówi Krzysztof Ksyta, prezes Mazowieckiego Banku Regionalnego.
Dodaje, że ani emisja proponowana przez resort skarbu, ani oferta banków zrzeszających nie rozwiązuje w pełni problemu kapitałowego BGŻ, któremu docelowo potrzeba 1 mld zł.
— Dlatego wszyscy udziałowcy BGŻ powinni wraz z potencjalnym inwestorem opracować długoterminowy plan i sposób dokapitalizowania tej spółki przy równoczesnym zachowaniu przez mniejszościowych akcjonariuszy pakietu kontrolnego — wyjaśnia Krzysztof Ksyta.


