Bankierze mój, ty przy mnie stój

Martyna Mroczek
opublikowano: 27-06-2008, 00:00

W czym poradzi ci prywatny bankier? Praktycznie we wszystkim. Ale głównie w tym, jak zmaksymalizować zyski z inwestycji i zmniejszyć podatki.

W krajach o rozwiniętej bankowości prywatnej, jak Szwajcaria czy Luksemburg, zamożne osoby od lat korzystają z pomocy instytucji oferujących wealth management, czyli zarządzanie majątkiem na najwyższym poziomie. Takie usługi wykraczają daleko poza ofertę produktów finansowych. Tu już nie chodzi po prostu o inwestowanie w akcje czy inne instrumenty. W grę wchodzi np. założenie trustu powierniczego czy fundacji w raju podatkowym, albo pośrednictwo w korzystnej sprzedaży firmy lub pomoc we wprowadzeniu jej na giełdę. Także poradnictwo i pomoc w inwestowaniu prywatnych pieniędzy poprzez inwestycje w sztukę (art banking), nieruchomości, kamienie szlachetne, numizmatykę, wino (wine banking)... Ta lista jest nieograniczona, wszystko zależy od fantazji klienta i kompetencji doradcy.

Nasi prawdziwie zamożni i wymagający dyskrecji rodacy, którzy od banku oczekiwali więcej niż tylko prowadzenia konta, dotychczas szukali pomocy za granicą, najczęściej w Szwajcarii. Pierwszym bankiem, który zajął się nimi „na miejscu”, był BRE Bank. W zeszłym roku wydzielił on ze swojej bankowości prywatnej część dla jeszcze bogatszych, czyli wealth management. Wealth management to w naszym kraju produkt nowy. Pokrewnego określenia „private banking” używa całkiem sporo banków, jednak w rzeczywistości oferują one usługi personal bankingu — wykraczające poza podstawowy zakres produktów bankowych, ale jednak przeznaczone dla dosyć masowej klienteli.

Wealth management to kompleksowe zarządzanie majątkiem, zarówno finansami, jak i aktywami pozafinansowymi, np. nieruchomościami klienta, z dużym naciskiem na optymalizację podatkową. Doradca nie jest tu zwykłym bankowcem — musi dobrze znać swojego klienta, by rozumieć jego potrzeby.

— Prywatny bankier z prawdziwego zdarzenia zajmie się na przykład sprzedażą firmy swojego klienta, pomoże zainwestować w winnicę we Francji, czy doradzi dokąd i w jaki sposób przeprowadzić się na emeryturę. A przy tym zajmie się jego sprawami podatkowymi. Chodzi o kompleksową obsługę zamożnego klienta, od A do Z — tłumaczy Jarosław Koziński, partner w dziale podatkowym Ernst & Young.

Potencjał jest

Swoje przedstawicielstwa w Polsce otworzyły już ekskluzywne banki, wyspecjalizowane w obsłudze zamożnych klientów — niemiecki Sal Oppenheim, szwajcarski UBS i luksemburski Banque Privee Edmund de Rothschild.

A co to znaczy — bogaci? Zdaniem dr Rafała Płukarza, dyrektora zarządzającego przedstawicielstwem Banque Privee Edmund de Rothschild w Polsce, prawdziwy private banking zaczyna się dopiero od miliona euro aktywów. Pozwala to na przykład na skorzystanie z usług asset management, czyli zarządzania portfelem na zlecenie, na przeznaczone specjalnie dla tego klienta (czy konkretnej, ograniczonej grupy klientów), emisje produktów strukturyzowanych, czy wejście w specjalistyczne fundusze hedgingowe.

— Z moich badań wynika, że osób, które mają powyżej pół miliona zł jest w Polsce już około 100 tys., z czego około 8 tys. ma powyżej miliona euro. I to już jest dla nas interesująca klientela — zaznacza Rafał Płukarz.

Pierwsze jaskółki

Ekspert z Rothschild ocenia, że polskiej banko-wości prywatnej daleko jeszcze do Szwajcarii czy Luksemburga, ale w ciągu ostatnich kilku lat i tak dużo się u nas w tej dziedzinie zmieniło.

— Przede wszystkim, pojawiła się otwarta architektura produktowa, która jest pierwszym krokiem do poważnego private bankingu. Klienci powinni mieć dostęp do inwestycji również spoza oferty banku. Ważne są także wiedza i kompetencje społeczne doradcy. To znaczy, że nie może być sprzedawcą produktów, lecz partnerem swojego klienta. Powinien patrzeć na jego majątek długofalowo i całościowo. Brakuje jeszcze doradztwa w zakresie podatków, a także międzypokoleniowego transferu majątku. Ale myślę, że coraz więcej instytucji będzie się na tym skupiać. Będą też rosły progi wejścia, które dziś są jeszcze stosunkowo niskie, bo wynoszą około 500 tys. zł aktywów — uważa Rafał Płukarz.

Pierwsze jaskółki już są. Noble Bank proponuje klientom doradztwo w zakresie inwestycji w nieruchomości i sztukę czy w kwestii podatków. BRE Private Banking & Wealth Management doradza w zakresie prawa, finansów i prowadzenia działalności gospodarczej, wydzielił też specjalną część BRE Property Partner, która pozwala na bezpośrednie inwestycje na rynku nieruchomości — od wyboru, poprzez weryfikację prawną i techniczną aż po zamknięcie transakcji.

— Wszystkie czynności realizujemy opierając się na pełnomocnictwie klienta, dzięki czemu on sam angażuje się w minimalnym stopniu. Możemy wynegocjować lepsze warunki transakcyjne dla klientów, niż te, które mogliby osiągać samodzielnie — tłumaczy Adam Dakowicz, prezes BRE Property Partner.

W Raiffeisen Banku klient dostaje doradztwo podatkowe (we współpracy z Baker & McKenzie oraz Deloitte) i w zakresie nieruchomości (tu kłania się CEE Property Group, która podpowie w co zainwestować i za ile, a w razie potrzeby wesprze negocjatorem). Deutsche Bank PBC, w ramach swojej oferty zarządzania majątkiem, oprócz rozmaitych produktów finansowych, daje możliwość inwestowania w nieruchomości, sztukę czy inwestycje alternatywne. Doradztwo podatkowe otrzymują również klienci wealth management w Citi Handlowym. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Martyna Mroczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu