Pierwsze czytanie przyjętego przez rząd we wtorek projektu zmian w OFE ma się odbyć w Sejmie w najbliższą środę.
Projekt zakłada, że początkowo składka trafiająca do OFE zostanie
zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., w 2017 r. wzrośnie jednak do 3,5 proc.
Jak mówiła Bańkowska na piątkowej konferencji prasowej, politycy koalicji
PO-PSL podjęli już decyzję, że w przyszłym tygodniu nad rządowym projektem zmian
w OFE zostanie przeprowadzona tzw. debata krótka.
"To oznacza, że w tak ważnej sprawie, nie tylko dla 16 milionów
ubezpieczonych osób, ale również dla sytuacji finansów dzisiaj, czy przyszłych
budżetów państwa, nie będzie szansy na rozmowę. Dlatego apelujemy do koalicji
rządzącej, do rządu, do marszałka Sejmu, aby w tak ważnej kwestii nie szczędzić
czasu w Sejmie na dyskusję" - podkreśliła Bańkowska.
Bańkowska chce przy tym, żeby rząd podczas debaty "wyjaśnił szereg
kwestii". "Żebyśmy wymienili poglądy, dlaczego rząd tylko w zmniejszeniu składki
poszukuje jedynego źródła na załatanie deficytu budżetowego. Chcielibyśmy
wymienić poglądy, dlaczego rząd równocześnie nie wprowadza modyfikacji do II
filaru ubezpieczeń" - zaznaczyła.
Zwróciła przy tym uwagę, że II filar jest ubezpieczeniem obowiązkowym i
bez względu na to czy OFE dobrze pracują, czy pomnażają pieniądze
ubezpieczonych, czy nie, to gromadzą zyski. "Chcielibyśmy więc, żeby rząd
uzasadnił - i nam, i obywatelom - dlaczego równolegle nie wprowadza modyfikacji
do II filaru po to, żeby ludzie nie mieli w przyszłości emerytury na poziomie
tylko 30 proc. tzw. stopy zastąpienia, tylko dużo wyższą, żeby OFE po prostu
były tańsze" - przekonywała posłanka SLD.
Bańkowska chciałaby też dowiedzieć się od rządu czy to, co obecnie
zaproponował w projekcie zmian w OFE jest pierwszym etapem uporządkowania
finansów publicznych, czy na tym kończą się jego plany. "Bo jeśli tak, to wiemy
o tym wszyscy doskonale, że to jest na dzisiaj łatanie sytuacji budżetu, a w
przyszłości to w ogóle żadnych kwestii nie porządkuje i nie gwarantuje
stabilności systemu zabezpieczenia" - uważa b. prezes ZUS.
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski powiedział w piątek PAP, że
decyzja w sprawie przyszłotygodniowej debaty nad projektem ws. zmian w OFE
jeszcze nie zapadła, ale - jak zaznaczył - on sam będzie optował za tym, by jej
nie przedłużać. "Debata publiczna w tej sprawie trwa już pół roku, panowie z SLD
zdążyli się już we wszystkich możliwych mediach po 10 razy wypowiedzieć, więc
nie sądzę, żeby jeszcze coś ciekawego mieli do powiedzenia. Będzie to wyłącznie
propaganda, wyłącznie awantury, kampania wyborcza, więc nie ma żadnego powodu,
żeby tę debatę przedłużać" - stwierdził Niesiołowski.
Zgodnie z regulaminem Sejmu, Prezydium Izby, po wysłuchaniu opinii
Konwentu Seniorów przedstawia Sejmowi propozycję przeprowadzenia debaty w ramach
limitów czasowych przysługujących klubom i kołom poselskim. Debata krótka trwa
120 minut i w jej ramach klubowi PO przysługuje 47 minut; klubowi PiS - 36
minut; klubowi SLD - 13 minut; klubowi PSL - 10 minut; klubowi PJN - 6 minut; a
dwóm kołom poselskim - SdPl i DKP-SD - po 4 minuty