Bankructwo jest realne

opublikowano: 23-06-2015, 00:00

Ze względu na późną porę wczorajszego szczytu państw Eurolandu w sprawie Grecji komentarz w wydaniu papierowym „PB” nie może odnieść się do jego konkluzji.

Poprzedzające obrady szefów państw i rządów posiedzenie ministrów finansów nie wróżyło jednak niczego dobrego. Prace nad porozumieniem przypominają rozwiązywanie kwadratury koła — wierzyciele domagają się bardzo konkretnego zaciśnięcia przez Grecję pasa, a premier Aleksis Tsipras konsekwentnie to odrzuca. Przecież doszedł do władzy pod populistycznymi hasłami niepoddawania się dyktatowi Brukseli.

Kolejny już program ratunkowy dla Grecji wygasa 30 czerwca. Pozostaje zatem tydzień na uzgodnienie warunków przekazania Atenom ostatniej jego transzy, około 7,2 mld EUR. W drugą stronę Grecja musi zwrócić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu 1,6 mld EUR, ale tych pieniędzy nie ma i nie zamierza ich zebrać. W związku z tym naprawdę realne w XXI wieku staje się ogłoszenie niewypłacalności już nie miasta — jak przytrafiło się amerykańskiemu Detroit — lecz całego państwa, kolebki demokracji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu