Białostockiej Hucie Szkła Biaglass jeszcze rok temu groziło zamknięcie. Obecnie jej zarząd zapowiada potrojenie obrotów.
Na przełomie marca i kwietnia w Hucie Szkła Biaglass w Białymstoku zostanie zainstalowany nowy piec do wytopu szkła sodowego. Projekt wart jest 2 mln zł i zostanie sfinansowany z kredytów. Dzięki niemu zakład, któremu bankructwo pod koniec 2002 r. uratowało życie, zwiększy produkcję z 9 do 18 ton dziennie.
Życie po życiu
— Nasze obroty mają się zwiększyć trzykrotnie. Obecnie wynoszą 1,5 mln zł miesięcznie — mówi Henryk Gryko, dyrektor huty.
Do obsługi nowego pieca spółka zatrudni 100 dodatkowych pracowników. Dzisiaj zatrudnia 420.
Reaktywację Biaglass zawdzięcza nowym właścicielom — polsko-amerykańskiemu małżeństwu Avny, które w lutym 2003 r. przejęło za 5,75 mln zł upadłą spółkę. Zainwestowało w nowe wanny do wytopu i zatrudniło dodatkowo 120 pracowników. Dziś 80 proc. produkcji huta wysyła na eksport.
— Naszymi klientami są tacy producenci oświetlenia, jak włoskie spółki: Artemide, Flos czy Oluce — mówi Henryk Gryko.
Marsz na Wschód
Huta produkuje także dla odbiorców z Niemiec i Francji. Podpisała również duży kontrakt z IKEA na dostawę 800 tys. sztuk wazonów.
— Prowadzimy też rozmowy z partnerami z Rosji i Ukrainy — zapewnia Henryk Gryko.