Barek czy kolekcja?

Ewa Bednarz
opublikowano: 2012-10-16 07:23

W ciągu ostatnich czterech lat 25-letnia whisky Macallan z limitowanej edycji Queens Silver Jubilee podrożała dziesięciokrotnie!

Nie na każdej butelce whisky tyle można zyskać, ale kupno dziesięciu najszybciej drożejących (Top 10) dało prawie 560 proc. zysku, a stu 290 proc. Dobre wyniki inwestycyjne przyniosły również pojedyncze butelki: Royal Lochnagar, która podrożała o prawie 740 proc., oraz Glenfarclas i Dalmore, na których można było zarobić po ponad 600 proc. — wynika z raportu Whisky Highland, firmy specjalizującej się m.in. w wycenie whisky dla kolekcjonerów i inwestorów.

Degustacja whisky
Degustacja whisky
None
None

Barek czy kolekcja

Moda na inwestowanie w whisky zapanowała nie tak dawno, ale zyskuje zwolenników nie tylko na świecie, ale również w Polsce.

Rośnie również rynek aukcyjny tego trunku. W 2011 r. wart był 4 mld GBP, a szacuje się, że do 2020 r. wzrośnie do 17 mld GBP. Andy Simpson, założyciel Whisky Highland, nie ma wątpliwości, że nadchodzi boom inwestycyjny trunku i lokata w whisky będzie postrzegana, podobnie jak inwestycja w sztukę, wino czy samochody klasyczne. Zwłaszcza że aukcje odbywają się już nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Hongkongu.

— Polacy coraz częściej sięgają po trunki z rankingu Whisky Highland i wcale ich nie wypijają. Jeśli ta moda się utrzyma, whisky stanie się kolejną inwestycją alternatywną, która podbiła nasze portfele — mówi Michał Kowalski z Wealth Solutions, firmy specjalizującej się w inwestycjach alternatywnych.

— Polska to jeden z najprężniej rozwijających się rynków whisky na świecie. W 2011 r. sprzedaż tej kategorii trunków w naszym kraju wzrosła o 30 proc. — dodaje Piotr Poznański z The International Wine and Spirit Research.

(...)

Cały artykuł znajdziesz we wtorkowym "Pulsie Biznesu" lub >>tutaj