Co drugi miesiąc emerytowana nauczycielka Natalia Atuchina gotuje specjalny garnek barszczu w mieście Omsk. W zeszłym roku kupiła składniki za 165 RUB (3,2 USD), a w kwietniu tego roku za 247 RUB. Zupa jest punktem odniesienia dla indeksu, który przygotowuje jej mąż. Wskaźnik opracowany przez emerytowanego dziennikarza śledzi koszty żywności w syberyjskim mieście. W ciągu roku cena barszczu wzrosła o 49,5 proc. Twórca indeksu twierdzi, że barszcz jest bardzo obiektywnym wskaźnikiem, który „nie może kłamać” — zawiera proste składniki: jak buraki czerwone i ziemniaki.

