Bary Tchibo z ubraniami

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2005-09-06 00:00

Niemiecki koncern reformuje pomysł na polskie bary. Klient napije się w nich nie tylko małej czarnej, ale kupi coś spoza kanonu.

„Co tydzień w nowym świecie” — takie motto od 15 września będzie przyświecać polskiemu ramieniu Tchibo. Tego dnia w Warszawie ruszy pierwszy sklep-bar koncernu, który zaoferuje nie tylko kawę, ale także produkty niezwiązane w żaden sposób z szeroko rozumianą branżą spożywczą. To nie jest nowy pomysł. Od kilkunastu lat jest stosowany na zachodnich rynkach. Co tydzień Tchibo będzie wprowadzać do sprzedaży tematycznie dobrane kolekcje produktów (po 25-30): raz może to być sprzęt gospodarstwa domowego, innym razem narzędzia ogrodnicze, sprzęt sportowy czy elektronika. Pierwszymi dostępnymi kolekcjami w Polsce będą męskie i damskie ubrania (jak zapewnia Tchibo — markowe) oraz zabawki i elektroniczne gadżety.

Tchibo zamierza rozwijać ten biznes dwutorowo. Po pierwsze, będzie przebudowywać i rozwijać własne bary (na początek trzy w Warszawie). Po drugie, uruchomi stoiska w hipermarketach — na początku w niemieckim Realu.

— Tchibo prowadzi kilka tysięcy stoisk w hipermarketach i supermarketach w Europie. Firma planuje stworzenie stoisk w halach większości istniejących sieci detalicznych — deklarują jej przedstawiciele.

I to może być tak naprawdę główny kanał dystrybucji. Sieć kawowa Tchibo liczy bowiem na razie około 20 punktów, choć plany mówią o 50.