Baterie zasilają biznes Baltrade

opublikowano: 16-11-2020, 22:00

Gdańska hurtownia elektroniczna szybko zwiększa przychody m.in. dzięki produktom pod marką własną. W planach ma duże inwestycje w logistykę.

W czasie pandemii ludzie są mniej mobilni, częściej mają więc pod ręką gniazdko elektryczne. Spółce Baltrade, gdańskiemu dystrybutorowi baterii, ładowarek i akumulatorów, nie odcięło to jednak prądu.

- Wpływu pandemii na nasze wyniki specjalnie nie widać. Trudno jeszcze przewidzieć, jak będzie wyglądał czwarty kwartał, ale w całym 2020 r. spodziewamy się wzrostu przychodów o kilkanaście, maksymalnie 20 proc. W ostatnich miesiącach bardzo pomagał nam m.in. wzrost sprzedaży w detalicznych kanałach w internecie. Wbrew początkowym obawom nie odnotowaliśmy natomiast spadku popytu ze strony klientów hurtowych – mówi Michał Seredziński, wiceprezes Baltrade.

Inwestycje w skalę: Baltrade, którego wiceprezesem jest Michał Seredziński, za około 10 mln zł zamierza postawić w Gdańsku nowy magazyn. Inwestycja ułatwi obsługę zamówień, których szybko przybywa. Przychody spółki rosną w tempie 20 proc. rocznie.
Inwestycje w skalę: Baltrade, którego wiceprezesem jest Michał Seredziński, za około 10 mln zł zamierza postawić w Gdańsku nowy magazyn. Inwestycja ułatwi obsługę zamówień, których szybko przybywa. Przychody spółki rosną w tempie 20 proc. rocznie.
Mateusz Ochocki

Bateryjna ekspansja

W ubiegłym roku spółka miała 74,6 mln zł przychodów, o blisko 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Zanotowała przy tym 4,6 mln zł zysku operacyjnego, co oznaczało wzrost o 10 proc.

- W ostatnich latach szybko zwiększaliśmy skalę i rozszerzaliśmy asortyment – jest w nim obecnie około 2,5 tys. produktów. Wygrywamy też przetargi na dostarczanie baterii służbom mundurowym, sektorowi ochrony zdrowia czy stacjom telewizyjnym. Głównym źródłem przychodów jest hurtowa sprzedaż internetowa w Polsce i państwach unijnych - zwłaszcza w Niemczech, Hiszpanii i krajach bałtyckich. W ciągu ostatnich 3-4 lat to właśnie eksport był najważniejszym motorem wzrostu - mówi Michał Seredziński.

Baltrade przez lata funkcjonowało głównie jako dystrybutor zagranicznych marek, takich jak Energizer, Panasonic i Varta. W ostatnich latach w wynikach coraz większą rolę odgrywają jednak produkty pod stworzoną sześć lat temu marką własną everActive.

- Na tych produktach można osiągnąć wyższą marżę – mają kilkunastoprocentowy udział w naszych zyskach, choć ich udział w całkowitej sprzedaży jest mniejszy. Sprzedają się bardzo dobrze, zwłaszcza na rynkach eksportowych – około 30 proc. przychodów z produktów pod marką własną pochodzi z Niemiec. W najbliższych latach zamierzamy inwestować w poszerzanie tego asortymentu. Obecnie pod własną marką sprzedajemy baterie, ładowarki, akumulatorki, latarki i inne akcesoria, ale myślimy m.in. nad wejściem w segment baterii na potrzeby urządzeń elektromobilnych, takich jak elektryczne rowery i hulajnogi – mówi Michał Seredziński.

Logistyczne inwestycje

Baltrade działa na rynku od 30 lat. Założyciel firmy, Romuald Czesnowski, w latach 80. pracował w Afryce i „bardzo cenił sobie” możliwość słuchania radia z przenośnego odbiornika. Po powrocie do kraju postanowił handlować takimi urządzeniami i bateriami. Zaczął od biura w mieszkaniu i magazynu w piwnicy.

- Już w 2000 r. firma uruchomiła sprzedaż w sieci za pomocą domeny hurt.com.pl. Internet szybko stał się głównym kanałem dystrybucji i odpowiada dziś za 95 proc. obrotów – mówi Michał Seredziński.

Gdańska hurtownia startuje wkrótce z dużą inwestycją, która ma jej pozwolić na znaczne zwiększenie skali działania.

- Kupiliśmy już działkę, na której w ciągu dwóch lat chcemy postawić nowy obiekt biurowo-magazynowy, co będzie wiązało się z inwestycją rzędu 10 mln zł. Właściciele nie wypłacają dywidendy, nie mają też zamiaru sprzedawać spółki, bo plan sukcesji jest ustalony. Nie powinno więc być problemu ze sfinansowaniem inwestycji w dużej mierze ze środków własnych – mówi wiceprezes Baltrade.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane