Bauer do Mazgaja

Rafał Bauer
01-12-2009, 00:00

W nawiązaniu do stwierdzenia zawartego w artykule "Lamborghini? Kazałem sprzedać" ("PB" — "Business Class" z 27.11.09 r.), jakoby pan Jerzy Mazgaj kazał sprzedać "odlotowe lamborghini, które w Vistuli zostało po Rafale Bauerze, eksprezesie", oraz w nawiązaniu do wypowiedzi pana Jerzego Mazgaja, w której ubolewa, opisując swoją jedyną przejażdżkę tym autem, doznając przy tym uczucia wstydu, gdyż: "Na światłach wszyscy robili zdjęcia komórkami", stwierdzam:

Samochody Lamborghini oraz Ferrari były wykorzystywane w bezprecedensowej kampanii wizerunkowej Vistuli Wólczanki (...), której celem było tworzenie pozytywnego sentymentu do handlowych marek oraz umacnianie wizerunku spółki jako krajowego kreatora mody. Każdorazowo publiczna ekspozycja lub przejazd ulicami miast tych samochodów — z wyraźnie uwidocznionym logo firmowym — wzbudzały niesłabnące zainteresowanie nie tylko młodych osób, potencjalnych klientów Vistuli Wólczanki, czego dowodem są krótkie filmiki oraz zdjęcia zamieszczane na stronie Youtube oraz w internecie. Stwierdzenie pana Jerzego Mazgaja "wszyscy robili zdjęcia komórkami" potwierdza skuteczność tej formy marketingu, której wymiernym efektem były wyniki sprzedaży.

Niestety, pan Jerzy Mazgaj, jadąc zapewne w dobrze skrojonym garniturze Vistuli Wólczanki — jak przyznaje — doznał uczucia wstydu, a powinien zachować się zgoła odwrotnie, czyli zawstydzać innych, tak jak robi to kultowy już TurboDymoMan. Ubolewam, że efektem tego zawstydzenia była szybka decyzja o sprzedaży auta, a to przecież ono było gwiazdą promującą logo Vistuli, a nie zawstydzony pan Jerzy Mazgaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Bauer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bauer do Mazgaja