Bauer na czele drużyny Wandzla

Grzegorz Nawacki, MB
21-05-2009, 00:00

NFI Progress jest gotów pomóc w tworzeniu odzieżowej potęgi. Ale na twardych warunkach.

Duet, który przeprowadził fuzję Vistuli i Wólczanki, chce uzdrowić Próchnika

NFI Progress jest gotów pomóc w tworzeniu odzieżowej potęgi. Ale na twardych warunkach.

O dwóch takich, co chcą namieszać w odzieżówce — taką historię piszą Maciej Wandzel i Rafał Bauer. Od wczoraj znów grają w jednej giełdowej drużynie. Rafał Bauer zasiadł na fotelu szefa Equity Fellows, spółki zarządzającej dwoma giełdowymi funduszami: Progress i Zachodni, kontrolowanymi przez Macieja Wandzla. Zastąpił Rafała Manię, który sprzedał udziały i odszedł z grupy.

— Pan Rafał Mania bardzo zaangażował się w projekt stworzenia systemu zarządzania w grupie. Przeprowadził restrukturyzację, zbył część aktywów i pozyskał finansowanie w Progressie. Ten etap się zakończył, a różniliśmy się co do strategii inwestycyjnej. Dlatego wspólnie zdecydowaliśmy się rozstać — mówi Maciej Wandzel.

Łatwa decyzja

Wybór Rafała Bauera nie jest zaskoczeniem — z Maciejem Wandzlem gra on w duecie od czasu fuzji Vistuli i Wólczanki.

— Łączą nas wieloletnie relacje biznesowe. Pan Bauer łączy kompetencje menedżerskie i operacyjne na wysokim poziomie, z wyczuciem rynku kapitałowego i zrozumieniem, na czym polega działalność funduszu. Będzie nadzorował spółki z portfela i rozwijał nowe projekty. Od kilku miesięcy współpracował z nami w Scanmedzie, kluczowym projekcie Progressu, i walnie przyczynił się do tego, że w czerwcu uruchomimy jeden z pierwszych prywatnych szpitali w Polsce —mówi Maciej Wandzel.

Rafał Bauer to najgorętsza postać ostatnich dni na warszawskim rynku kapitałowym. W poniedziałek ujawnił się jako posiadacz 5 proc. akcji giełdowego Próchnika i przedstawił śmiały plan rozwoju odzieżowej spółki. Jedyną niewiadomą było, skąd weźmie kapitał. Maciej Wandzel stawia sprawę jasno: albo zrobimy to razem, albo wcale.

— Na razie zakup akcji Próchnika to prywatna inwestycja pana Bauera, której dokonał, zanim został szefem Equity Fellows. Od teraz nie będzie już jednak prowadził takiej działalności na własny rachunek, musi działać na rzecz funduszu. Jeśli uznamy, że to dobry projekt, możliwe, że odkupimy od niego pakiet akcji Próchnika. Jeśli nie, to pan Bauer powinien w jakiejś perspektywie sprzedać akcje lub pozostać nieaktywnym akcjonariuszem —mówi Maciej Wandzel.

Kasa za kontrolę

Przyznaje, że Próchnik chodzi mu po głowie.

— Rozważamy zaangażowanie się w Próchnika, podobnie jak w kilka innych projektów. Mamy doświadczenie w sektorze mody i handlu detalicznego. Spółka ma dobrą markę i pozbyła się części produkcyjnej. Jednak żadna decyzja nie zapadła, bo najpierw musimy zbadać spółkę — mówi Maciej Wandzel.

Twierdzi, że wie, co zrobić, by przekształcić spółkę od wielu lat przynoszącą straty w perełkę.

— Próchnik potrzebuje kapitału na rozbudowę sieci sprzedaży. W tej chwili ma za małą skalę, by mógł wyjść na plus. Trzeba też gruntownie zmienić pozycjonowanie marki, kolekcję, marketing, wygląd sklepów. Potrzebne są też inwestycje w logistykę i system IT. Bez rewolucyjnych zmian spółce będzie trudno, tym bardziej że nastał zły okres dla branży. My mamy ludzi i kapitał, który możemy zaangażować w projekt — zapewnia Maciej Wandzel.

Ale stawia sprawę jasno.

— Na pewno nie mamy zamiaru odkupywać akcji od dotychczasowych akcjonariuszy. Spółka potrzebuje dokapitalizowania i jesteśmy na to gotowi. Jeśli uznamy, że warto, przedstawimy akcjonariuszom plan: co, jak trzeba zrobić i ile to będzie kosztowało. A także, na jakich warunkach jesteśmy gotowi objąć emisję. Jeśli się zgodzą, to się tego podejmiemy, jeśli nie, to nie —mówi Maciej Wandzel.

Coś się sprzeda

Ile pieniędzy ma Progress? Niedawno sprzedał działkę w Bydgoszczy za 30 mln zł, ale większość poszło na spłatę zadłużenia.

— Redukcja zadłużenia to nadal nasz priorytet. Znaczny udział w portfelu mają nieruchomości, których w obecnych warunkach nie chcemy sprzedawać. Ale jesteśmy w stanie w drugiej połowie roku zrealizować 1-2 projekty o wielkości łącznie do kilkudziesięciu milionów złotych. Nie interesuje nas jednak kupowanie mniejszościowych udziałów, ale takie projekty, w których będziemy mieli kontrolę — mówi Maciej Wandzel

Pieniądze mogą pojawić się ze sprzedaży spółek z portfela. Trakcja Polska chętnie kupiłaby Kolbet, spółkę z sektora infrastruktury kolejowej.

— Wiemy o poważnym zainteresowaniu nią Trakcji Polskiej, ale na razie traktujemy to jako potwierdzenie zamiarów potencjalnego inwestora. Trakcja nie jest jedynym chętnym, rozmawiamy z jeszcze innym poważnie zainteresowanym podmiotem. Rozważamy też wprowadzenie spółki na giełdę —mówi Maciej Wandzel.

Z dwÓch NFI moŻe zostaĆ jeden

Maciej Wandzel przez spółkę zależną kontroluje NFI Progress i NFI Zachodni. Być może wkrótce zostanie mu tylko jeden.

— Analizujemy koncepcję połączenia Progressu i Zachodniego, bo przy pewnych założeniach byłoby to korzystne dla akcjonariuszy. Ale na razie nie ma żadnych decyzji — mówi Maciej Wandzel.

NFI Progress

Fundusz typu private equity. W portfelu ma m.in. akcje Scanmedu, spółki z branży medycznej, Kolbetu budującego infrastrukturę kolejową, Baristy, operatora sieci Hardrock Cafe.

NFI Zachodni

Fundusz zajmujący się deweloperką. Najcenniejsze grunty ma na warszawskiej Pradze: dawne zakłady PZO, które mają stać się biurowcem, i działkę przy ul. Mińskiej przeznaczoną pod mieszkaniówkę.

Grzegorz Nawacki, MB

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki, MB

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bauer na czele drużyny Wandzla