Generał dodał, że baza pod Słupskiem nie będzie duża. Ma pracować tam ok. 0,5 tys. żołnierzy, którzy będą obsługiwać 10 wyrzutni rakiet. Zapewniał też, że baza będzie bezpieczna dla okolicznych mieszkańców - nikt nie zostanie też wysiedlony.
Generał Henry Obering i jego zastępca generał Patrick O'Reilly oglądali dzisiaj teren nieczynnego lotniska w Redzikowie.
Wiceminister Obrony Narodowej Stanisław Komorowski, który towarzyszy
amerykańskiej delegacji, ujawnił, że uzgadniane są ostatnie szczegóły dotyczące
przejęcia terenu byłego lotniska przez Amerykanów. Najpierw jednak stosowne
porozumienia muszą podpisać rządu obu krajów. Wiceminister poinformował, że pas
startowy lotniska w Redzikowie nie będzie używany i będą tu lądowały co najwyżej
śmigłowce. Hałasu samolotów obawiali się okoliczni mieszkańcy. Wiceminister
Komorowski przyznał, że do 19 listopada ma zostać wyznaczona data podpisania
porozumienia z Amerykanami o przejęciu terenu lotniska w Redzikowie na potrzeby
bazy antyrakietowej.