Diagnoza lekarza przez telefon i oprogram do druku — to nowe nabytki funduszu.
Marcin Majewski i Piotr Sławski — to najaktywniejszy zespół z siedmiu, które utworzyły razem z Krajowym Funduszem Kapitałowym fundusz venture capital. BBI Seed Fund (50 proc. jego akcji ma giełdowy BBI Capital NFI), którym zarządzają, domknął czwartą i piątą inwestycję. Pozostałe sześć funduszy, z których większość nie przeszła jeszcze procedur rejestracyjnych, zrealizowało w sumie dwie inwestycje. BBI Seed za 1 mln zł objął pakiet 10 proc. w spółce Telemedycyna Polska, która specjalizuje się w opiece kardiologicznej i badaniach EKG przez telefon. W 2009 r. spółka miała 1,4 mln zł przychodów i 0,2 mln zł EBITDA. W tym roku ma zwiększyć przychody do 2,2 mln zł, a w przyszłym osiągnąć 5,3 mln zł przychodów i 1,2 mln zł EBITDA.
— To nasza pierwsza inwestycja w spółkę w fazie ekspansji. Firma ma świetny zespół menedżerski i wyjątkowy sposób sprzedaży poprzez call center. Oprócz klientów detalicznych, spółka sprzedaje też usługę przedsiębiorstwom, które chcą zadbać o pracowników. Z tego segmentu pochodzi już około 30 proc. przychodów. Teraz ma rozpocząć współpracę z placówkami medycznymi —mówi Marcin Majewski, członek zarządu BBI Seed Fund.
Taniej i szybciej
Fundusz skusił się na spółkę, bo dostrzega potencjał rynku. W Polsce usługa się dopiero przebija, ale wartość światowego rynku telemedycyny szacuje się na 3 mld USD, we Francji idzie na nią 2 proc. wydatków na zdrowie.
— Spółka działa na rynku o gigantycznym potencjale. Na Zachodzie rośnie on w tempie 50-60 proc. rocznie. Usługa jest korzystna dla pacjentów, którzy oszczędzają czas, i dla placówek medycznych, bo obniża koszty i skraca kolejki. Polskim rynkiem interesują się zagraniczni gracze. Telemedycyna ma skonsolidować polski rynek, a w jakiejś perspektywie spodziewamy się refundacji usług przez NFZ — mówi Piotr Sławski, członek zarządu BBI Seed Fund.
Pod koniec sierpnia spółka ma wejść na NewConnect.
— Nie chcemy sprzedawać akcji, co więcej, jeśli pojawi się okazja dokapitalizowania i zwiększenia udziału, to będziemy zainteresowani — zapowiada Marcin Majewski.
Wykupili z giełdy
Drugim nabytkiem w portfelu jest firma Solution4Office, w którą fundusz zainwestował 0,9 mln zł.
— To wykup menedżerski. Były menedżer z Sygnity odpowiedzialny za sprzedaż oprogramowania do optymalizacji procesów drukowania szukał finansowania, które pozwoliłoby na odkupienie tych aplikacji od dawnego pracodawcy. Strategia spółki polega na dokładaniu kolejnych produktów, np. oprogramowania do monitorowania czasu pracy czy backupu danych, aby stworzyć kompleksowy pakiet produktów dla firm — mówi Marcin Majewski.
Nowe produkty pochodzić mają m.in. z projektów, które fundusz analizował w ostatnich miesiącach, ale nie zdecydował się na inwestycję.
— Szef spółki zna rynek, ma partnerów biznesowych, dzięki czemu ma również sieć sprzedaży. A to w tym biznesie jest kluczowe — nawet najlepszemu oprogramowaniu trudno się przebić do dystrybutorów — mówi Piotr Sławski.
Spółka ma już pierwsze przychody, a cel na ten rok to odświeżenie oprogramowania i ponowne wprowadzenie na rynek.
— Wyjście z inwestycji jest możliwe, np. przez sprzedaż spółki dystrybutorowi sprzętu. Przejęcie producenta oprogramowania byłoby dla niego bardzo opłacalne — mówi Marcin Majewski.
Okiem konkurenta
Michał Olszewski,
zarządzający Opera Venture Capital
Szukamy większych
Podpisaliśmy umowę z Krajowym Funduszem Kapitałowym, czekamy na zgody od KNF i UOKiK. Sądzę, że za 2-4 miesiące zakończymy wszystkie formalności związane z rejestracją. Niezależnie od tej procedury już szukamy inwestycji, analizujemy projekty, rozmawiamy ze spółkami. Chcemy dokonywać 4-5 inwestycji rocznie i zakładamy, że w pierwszym roku uda się tyle przeprowadzić. Nie nastawiamy się jednak na start-upy. Szukamy raczej spółek, które działają i potrzebują na rozwój kapitału rzędu kilku milionów złotych. W przypadku większych projektów mamy możliwość wspólnego inwestowania z innymi funduszami z grupy Opera TFI.