Ustawa o biopaliwach zawiera tyle niejasności, że powinna zostać napisana od nowa – twierdzą eksperci BCC. Krytykują też przepisy kodeksu cywilnego, które utrudnią inwestycje budowlane.
Eksperci Business Centre Club (BCC) przedstawili propozycje wprowadzenia nowej ustawy o biopaliwach.
— W zawetowanej przez prezydenta ustawie jest tyle niejasności, że konieczne jest napisanie jej od początku. Jeżeli stanie się tak, że Sejm rozpocznie prace nad nową ustawą, to należy wprowadzić dolny i górny limit zawartości biokomponentów w biopaliwach oraz opracować standardy jakości biopaliw — twierdzi Przemysław Rajewski, szef Stowarzyszenia Oficjalnych Importerów Samochodów.
BCC zaproponował rządowi kryteria, którymi powinien kierować się przy opracowaniu nowej ustawy. Rząd powinien więc uwzględnić interesy użytkowników pojazdów oraz producentów paliw i biododatków, koszty przystosowania silników do biopaliwa, wnioski z badań i opinii ekspertów w tej sprawie czy stworzyć symulację wpływu biopaliw na budżet państwa (akcyza).
W tym tygodniu w Sejmie ma się odbyć głosowanie nad wetem prezydenta.
Eksperci BCC skrytykowali też nowelizację kodeksu cywilnego.
Oberwało się szczególnie projektowi wprowadzenia solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy robót budowlanych wobec podwykonawców.
— Jeśli inwestor zapłaci należność generalnemu wykonawcy, ten odpowiednią część wykonawcy, a dopiero ten ostatni nie zapłaci podwykonawcy, to podwykonawca mógłby żądać zapłaty od wszystkich, czyli od inwestora, generalnego wykonawcy i wykonawcy. Tak nie może być — mówi Jerzy Małkowski, dyrektor biura ekspertów BCC.
Dodaje, że wprowadzenie konieczności uzyskania przez wykonawcę zgody inwestora na zatrudnienie podwykonawcy może poważnie utrudnić realizację inwestycji budowlanych.