W ocenie ekspertów Business Centre Club, niespójność i luki przygotowywanych przez resort finansów regulacji wskazują, że „nad nowelizacją ustawy o podatku od towarów i usług pracują osoby, które nie mają wykształcenia prawniczego, a nawet nie znają aktualnej treści prawa podatkowego czy ustroju organów podatkowych”.
Według BCC, na etapie konstruowania projektu stosowany jest potoczny język, autorzy posługują się starą nomenklaturą, brakuje wielu definicji, wprowadza się za to pojęcia nowe i nieczytelne (często nieznane w prawie polskim).
— Bardzo ograniczony zasięg konsultacji projektu zdaje się zwiastować chęć wzięcia ustawodawcy i podatników szturmem oraz przedstawienia go do uchwalenia za pięć dwunasta, np. we wrześniu — mówi Tomasz Uchman, dyrektor Instytutu Lobbingu.
Nowelizacja ustawy o VAT ma dostosować polskie przepisy do wymogów UE. Zmiany zakładają m.in. rozdzielenie regulacji akcyzy i VAT, podwyższenie stawek tego ostatniego podatku na niektóre towary z 7 do 22 proc. (np. artykuły budowlane, dziecięce i sprzęt medyczny oraz usługi specjalistyczne budownictwa, prawne).