GPW w styczniu chce uruchomić kontrakty terminowe na obligacje skarbowe, a w połowie roku opcje na akcje.
Projekt wprowadzenia kontraktów terminowych jest praktycznie zapięty na ostatni guzik. Transakcje będą oparte na koszyku obligacji o stałym oprocentowaniu. Nowy rynek rozkręcą banki. To one głównie mają inwestować w futures na obligacje. Potwierdzają to przedstawiciele Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
— Kontrakty na obligacje, z racji swojej specyfiki, mogą cechować się sporą zmiennością obrotów. Zainteresowanie instytucji finansowych na pewno będzie, bo cały czas docierają do nas głosy z banków, że widzą one potrzebę wprowadzenia tego typu instrumentów — przyznaje Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.
Wartość kontraktów będzie nie mniejsza niż 5 mld zł, o terminie wykupu nie krótszym niż 2 lata i 9 miesięcy i nie dłuższym niż 5 lat i 6 miesiecy.
W kolejce do giełdowego debiutu czekają opcje na akcje. Ich konstrukcja będzie zbliżona do opcji na indeksy. Pozwolenie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na wprowadzenie do obrotu opcji na akcje mają: BA CA, Agora, Boryszew, Bank BPH, BRE Bank, Budimex, BZ WBK, Cersanit, Dębica, BSK, Kęty, KGHM, Kredyt Bank, Millennium, Netia, Orbis, Pekao, PKN, Prokom oraz TP. Z tej puli na początku w obrocie znajdą się 2-3 spółki. To, jakie zostaną wybrane, będzie zależało m.in. od wyników rozmów z biurami i zainteresowania inwestorów.
— Opcje wymagają jeszcze większej akcji edukacyjnej i dlatego start tego instrumentu planujemy w połowie roku. Rynek ten może okazać się szczególnie interesujący dla funduszy inwestycyjnych — ocenia wiceprezes giełdy.