Kilku dużych ubezpieczycieli chce wejść do Polski. Nie musi to jednak oznaczać większej konkurencji, bo nie brakuje u nas kulejących firm.
Zarówno na rynku ubezpieczeniowym, jak i emerytalnym od dłuższego czasu mówi się o konsolidacji. Jak zapewnia Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KUiFE), nadzór ma już pewne sygnały.
Ubezpieczeniowe firmy trudny okres mają za sobą. Rok 2004 przyniósł ożywienie. Nie wszystkim jednak udało odbić się od dna, co skłoni zapewne akcjonariuszy do ponownej analizy inwestycji.
Już w ubezpieczeniach...
— Konsolidacja rynku ubezpieczeniowego nastąpi z pewnością. Część małych spółek zniknie. Przedsmak już mieliśmy. Wycofały się m.in. MetLife i Garda Life. Na rynku jest kilka firm, które dostały zadyszki, i z pewnością ich akcjonariusze zastanowią się, co dalej. To jest szansa dla wielkich nieobecnych. Prowadziliśmy już rozmowy z potencjalnymi inwestorami — zapewnia Jan Monkiewicz.
Nie chce jednak ujawnić ich nazw. Wiadomo jednak, że od dłuższego czasu na polski rynek zwraca uwagę np. francuska AXA, która kilka lat temu była zainteresowana m.in. PZU i Wartą.
Mimo ewentualnego wejścia nowych firm ich liczba na polskim rynku wcale jednak nie musi się zwiększyć. Na czarnej liście KNUiFE jest pięć spółek, które mogą popaść w tarapaty.
— Na razie nie mają jeszcze większych problemów, ale wkrótce może je to spotkać. Są to głównie mniejsze spółki — twierdzi szef nadzoru.
Rzeczywiście niektóre firmy nie nadążają za rynkiem. Nie wszystkie np. odczuły wzrost zainteresowania życiowymi polisami. Ostatnie półrocze nie było udane m.in. dla FIAT Ubezpieczenia Życiowe i Universum. Problemy ze wskaźnikami ma Polisa Życie.
To nie jedyna przyczyna, z powodu której nadzorowi może ubyć pracy.
— Cztery oddziały główne zmieniły się w zwykłe i są już pod nadzorem krajów spółek macierzystych. Z tej opcji może skorzystać więcej firm — mówi Jan Monkiewicz.
Nad takim ruchem zastanawia się m.in. Gerling, który jedynie w Polsce działa jako oddzielna spółka.
...w funduszach wkrótce
Konsolidacja nie ominie także otwartych funduszy emerytalnych.
— Na razie nie ma wniosków, ale wiem o pewnych inicjatywach.
Jeśli jednak doszłoby do transakcji, to zapewne dopiero w drugiej połowie przyszłego roku — twierdzi przewodniczący.
Jego zdaniem, najmniejsze OFE dla osiągnięcia progu rentowności potrzebują nawet 30 lat. Tę opinię powinni wziąć pod uwagę akcjonariusze PTE Sampo i Skarbiec-Emerytura, których fundusze jako jedyne odnotowały po pierwszym półroczu straty. O chęci wyjścia z rynku świadczyć mogą także niskie kapitały zakładowe. Biorąc to pod uwagę, do konsolidacyjnych działań można zakwalifikować jeszcze OFE: Ergo Hestia, Pocztylion, Pekao i Polsat.
Obecnie przed podjęciem decyzji dotyczącej przyszłości powstrzymują OFE zmiany w prawie.
— Czeka nas nowela ustawy o OFE, dotycząca funduszy typu B, i to może powstrzymywać ich właścicieli przed konkretnymi krokami — podsumowuje Jan Monkiewicz.