Będzie rozwód audytu z doradztwem

opublikowano: 21-03-2017, 22:00

Rada Ministrów przyjęła zakaz łączenia usług audytorskich z konsultingiem. Stracą inwestorzy i cała gospodarka — alarmują eksperci

Ministerstwo Finansów (MS) przeforsowało w rządzie swoją autopoprawkę do projektu zmian w ustawie o firmach audytorskich, biegłych rewidentach i nadzorze. Oznacza ona zakazanie firmom audytorskim i biegłym rewidentom jednoczesnego świadczenia na rzecz jednostek zainteresowania publicznego (spółki giełdowe, banki) usług w zakresie sprawozdań finansowych oraz konsultingowych, szczególnie doradztwa podatkowego. Przedstawiciele branży zgodnie krytykują decyzję Rady Ministrów jako niezrozumiałą, pochopną i szkodliwą nie tylko dla biegłych rewidentów i audytorów, ale także dla rzeszy ich klientów, którzy dostaną usługi droższe i gorszej jakości.

CZAS POKAŻE: Wiesław Janczyk, wiceminister finansów, twierdzi, że rozdzielnie audytu od konsultingu da pewność akcjonariuszom i udziałowcom spółek, że sprawozdania biegłych rewidentów będą rzetelne i bezstronne. Eksperci są innego zdania.
Zobacz więcej

CZAS POKAŻE: Wiesław Janczyk, wiceminister finansów, twierdzi, że rozdzielnie audytu od konsultingu da pewność akcjonariuszom i udziałowcom spółek, że sprawozdania biegłych rewidentów będą rzetelne i bezstronne. Eksperci są innego zdania. JERZY DUDEK-FORUM

Obawy o inwestorów

Należy przypomnieć, że prace nad nowelizacją ustawy zainicjował poprzedni rząd, a obecny je kontynuował w celu wdrożenia regulacji unijnych. Przez kilka ostatnich tygodni zajmowała się nim sejmowa podkomisja, deliberując nad „drobiazgami”. Odczuwalna była jednak atmosfera nerwowego oczekiwania na rozwój wydarzeń, ponieważ „pod dywanem” trwała batalia o to, czy rząd uderzy w tzw. wielkączwórkę audytorów (KPMG, EY, PwC, Deloitte), czego domagało się środowisko doradców podatkowych. Krajowa Rada Doradców Podatkowych oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców czyniły starania o to, aby posłowie wprowadzili do projektu zakaz łączenia audytu z konsultingiem. Wśród posłów się nie udało, więc „zainspirowali” resort finansów. Akcja nabrała zawrotnego tempa. W miniony weekend Wiesław Janczyk, wiceminister finansów, w rozmowie z PAP poinformował, że możliwa jest autopoprawka rządu do projektu. W poniedziałek dotarliśmy do niej i opisaliśmy ją we wtorkowym „PB”. Jak zapowiadaliśmy, wczoraj autopoprawką zajęła się Rada Ministrów i ją zaakceptowała. Eksperci zdecydowanie krytykują decyzję rządu.

— Prace nad ustawą trwają wiele miesięcy, a w ostatniej chwili, pod wyraźną presją jednego ze środowisk biorących udział w konsultacjach, zostały wprowadzone korekty. Takie „wrzutki” rzadko pozytywnie wpływają na jakość regulacji prawnych — mówi Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w firmie audytorsko- -doradczej Grant Thornton. Podkreśla, że przyjęty przez rząd zakaz jest znacznie bardziej restrykcyjny niż w pozostałych krajach UE.

— Przedstawiciele MF przyznają, że tak daleko idący zakaz łączenia usług audytorskich i doradczych będzie najostrzejszy ze wszystkich krajów UE. Dlaczego w Niemczech czy Francji nie mają takiej potrzeby? Czy nie dbają o bezpieczeństwo swojego obrotu gospodarczego? Przyjęta regulacja będzie hamulcem dla gospodarki — twierdzi Tomasz Wróblewski.

Wskazuje negatywne skutki dla branży.

— O ile najwięksi gracze poradzą sobie z tą zmianą i dojdzie do wymiany klientów między nimi, to dla mniejszych firm audytorsko-doradczych będzie to o wiele poważniejszy problem — dodaje szef Grant Thorntona w Polsce. Jacek Hryniuk, partner zarządzający w dziale audytu EY, także krytykuje sposób wprowadzenia omawianej poprawki i wskazuje na skutki.

— Każde rozwiązanie o bezpośrednim wpływie na firmy audytorskie będzie oddziaływało na całe otoczenie biznesowe. Dlatego wszelkie zmiany powinny uwzględniać przede wszystkim interes polskich przedsiębiorców, którzy zasługują na to, żeby mieć dostęp do najwyższej jakości usług, co na pewno nie będzie możliwe w otoczeniu regulacyjnym bardziej restrykcyjnym niż w pozostałych krajach Unii — zauważa Jacek Hryniuk. Jego zdaniem, nadgorliwość polskiego rządu zniechęci inwestorów.

— Dojdzie do zamieszania na rynku usług audytorskich, a to nie przysłuży się pewności działalności gospodarczej ani pracy biegłych rewidentów. Może się natomiast obniżyć zaufanie inwestorów do sprawozdań finansowych, co negatywnie wpłynie na wielkość krajowych i zagranicznych inwestycji w Polsce — uważa Jacek Hryniuk.

Na negatywne efekty rządowej poprawki dla inwestorów wskazuje również Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

— Usługi doradcze będą droższe i gorszej jakości. Biegły rewident bardzo dobrze zna spółkę i dzięki temu może taniej i lepiej doradzić. Nowy doradca będzie musiał poświęcić czas i pieniądze, aby się spółki nauczyć, więc rachunek też wystawi wyższy. Jeżeli się nie nauczy, to źle doradzi — mówi Mirosław Kachniewski.

Podatkowcy namieszali

Bardzo krytycznie decyzję rządu ocenia Krzysztof Burnos, prezes Krajowej Izby Biegłych Rewidentów.

— To dla nas niezrozumiałe, że w interesie doradców podatkowych rząd wprowadza tak restrykcyjne przepisy, wbrew ideom reformy audytu, wbrew polskim przedsiębiorcom, wbrew organizacjom rynkowym. Spółka giełdowa i bank nie będą mogły już korzystać ze wsparcia audytora, który zna i rozumie jej biznes. To właśnie bolało doradców podatkowych, że firmy radziły się biegłych rewidentów w wielu obszarach niezwiązanych z rachunkowością. Spółki giełdowe i banki będą musiały zatrudniać dwóch audytorów, jeden wykona badanie, a drugi zbada np. szczelność nowego systemu IT. Tylko tyle, że ten pierwszy zna firmę, a ten drugi będzie musiał się jej nauczyć. Zapłacą za to oczywiście przedsiębiorcy. I to podwójnie — twierdzi Krzysztof Burnos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu