Około 80 mln zł wyniesie tegoroczna strata Elektrowni Bełchatów. Według Edwarda Najgebauera, prezesa spółki, słabe wyniki to efekt wprowadzonej w marcu 2002 r. akcyzy na energię elektryczną. Strata nie zniechęca jednak Bełchatowa do kontynuowania przygotowań do kosztownej budowy nowego bloku energetycznego o mocy 833 MW (tzw. Bełchatowa II). Prezes elektrowni zapowiada, że przetarg rozstrzygnie się w przyszłym roku niezależnie od decyzji, jakie ostatecznie zapadną w sprawie utworzenia BOT — grupy, która ma skupiać trzy elektrownie: Bełchatów, Opole i Turów. Rząd powinien zadecydować o utworzeniu BOT w najbliższych dniach.
Prezesi trzech spółek, które wejdą w skład BOT, liczą, że rząd zabezpieczy grupę przed ryzykiem cenowym, na jakie może być narażona po konsolidacji. Zadłużenie Opola i Turowa sięga blisko 9 mld zł i nawet połączenie z najtańszym producentem energii w kraju, Bełchatowem, nie pozwoli obniżyć kosztów w takim stopniu, który umożliwiłby grupie oferowanie konkurencyjnych stawek. Jeśli Opole i Turów stracą w całości kontrakty długoterminowe na odbiór energii (które dziś zabezpieczają spłatę ich zadłużenia), BOT może nie poradzić sobie na rynku — oceniają prezesi. Dlatego oczekują od rządu pozostawienia części kontraktów.