Nie możemy dopuścić do utrzymywania się stanu, w którym pewni urzędnicy, ale także grupy zawodowe, potrafią zapewnić sobie przywileje chyba nie do zaakceptowania z punktu widzenia ogólnospołecznego - tak premier Marek Belka komentuje sprawę tzw. umów społecznych w energetyce.
W rozmowie z dziennikarzami premier zapowiedział, że jeszcze w poniedziałek wyda w tej sprawie komunikat, a we wtorek zajmie się nią rząd.
"Przypominam jednakowoż, iż te 10-letnie okresy zapewnienia stałego zatrudnienia zostały przez środowisko energetyczne
wynegocjonowane za rządów poprzedniej koalicji; my w tej chwili tylko niejako zostaliśmy postawieni wobec konieczności
+wykupienia+ tych przywilejów" - oświadczył premier.
Umowa społeczna, podpisana pod koniec ubiegłego roku w koncernie Energa SA, przewiduje m.in., że w przypadku zwolnienia pracownika (nie z jego winy) przysługuje mu odprawa w wysokości pensji, które otrzymywałby do końca okresu ochronnego, czyli przez 10 lat.