- Nienawidzimy słabego złotego, bo napędza on inflację – powiedział Belka, cytowany przez agencję.
Prezes NBP podkreślił, że rynki finansowe to obecnie „dom wariatów”, gdzie notowania walut mniejszych gospodarek, jak złoty, mocno się wahają z powodu „czystej spekulacji”. Belka zaznaczył jednak, że spekulanci na złotym, po niedawnej interwencji, „prawdopodobnie stracili mnóstwo pieniędzy”. Według prezesa NBP to niektóre fundusze hedgingowe i banki inwestycyjne, które wcześniej straciły m.in. na innych aktywach, jak obligacje Włoch, próbowały odrabiać straty sprzedając złotego i waluty innych gospodarek wschodzących.
- To jednak droga dwukierunkowa. Jeśli zdecydujesz się na wtargnięcie na dwukierunkową drogę, możesz w ostatnim momencie zauważyć, że nadjeżdża wielka ciężarówka – cytuje Belkę Reuters.