Belvedere nie przejmie sieradzkiego Polmosu
Na celowniku Francuzów znalazła się teraz firma z Żyrardowa
Wiele wskazuje na to, że firma Belvedere zrezygnuje z prywatyzacji sieradzkiego Polmosu i stołecznego Konesera. Podtrzymuje zaś zainteresowanie zakładem z Żyrardowa i niespodziewanie złożyła ofertę przejęcia spółki ze Starogardu Gdańskiego.
Do tej pory francuska Belvedere deklarowała, że samodzielnie albo poprzez swoją polską spółkę zależną — Belvedere Dystrybucja, będzie uczestniczyć w prywatyzacji Pol-mosów. Przedstawiciele firm zapewniali, że wystartują do przejęcia zakładów spirytusowych z Żyrardowa, Sieradza i stołecznego Konesera.
Złożyli ofertę prywatyzacyjną jedynie na pierwszą z wymienionych firm. Nieoficjalnie wiadomo, że pozostałymi dwoma przedsiębiorstwami nie będą już zainteresowani.
Jerzy Jurczyński, rzecznik Belvedere, nie chce się wypowiadać na temat prywatyzacyjnych planów spółki. Dodaje jedynie, że Francuzów od fabryki z Sieradza nieco odstrasza jej zadłużenie (według raportu NIK w połowie 2000 r. same należności firmy wobec budżetu sięgały blisko 100 mln zł), a od Konesera — zabytkowe nieruchomości.
Przedstawiciele branży uważają, że część długów sieradzkiego zakładu to pokłosie niepłacenia Pol-mosowi przez Belvedere za zamawiany towar — wódkę Sobieski. Jerzy Jurczyński zapewnia jednak, że Francuzi spłacili już zaległe zobowiązania wobec producenta i regulują bieżące płatności.
Jeden za dwóch
Zamiast sieradzkiego i stołecznego przedsiębiorstwa Belvedere zainteresował się Polmosem ze Starogardu Gdańskiego. W branży panuje jednak przekonanie, że Francuzi nie są w stanie przejąć żyrardowskiego i starogardzkiego przedsiębiorstwa, ze względu na słabą kondycję finansową firmy i stale spadający kurs na paryskiej giełdzie.
W rywalizacji o te spółki natrafią oni zresztą na dość silną konkurencję. O Żyrardów będą walczyć z Philips Millenium, a o Starogard Gdański z Grupą Jabłonna należącą do Janusza Palikota i Wesa Skrobowskiego.
Spór o Belvedere
Którego z potencjalnych inwestorów wolałby widzieć w spółce Pol-mos ze Starogardu Gdańskiego, na razie nie wiadomo. Zakład żyrardowski natomiast broni się przed zakusami Francuzów jak może. Firmy te są zwaśnione od wielu lat. Poróżnił je spór o prawa do marki wódki Belvedere. Ostatecznie przywilej dysponowania nią w Polsce wygrał Polmos Żyrardów.
Karol Jackowski, rzecznik żyrardowskiego Polmosu, podkreśla, że w niektórych państwach Europy znak Belvedere jest zarejestrowany na spółkę Belvedere, w innych na Polmos Żyrardów albo Philips Millenium, amerykańskiego dystrybutora. Jeszcze w innych poszczególne elementy marki mają różnych właścicieli. Liczy on jednak, że LVMH, francuski dystrybutor alkoholi, który ma prawo do sprzedaży Belvedere w Europie, uporządkuje ten galimatias i w ciągu kilku lat wódka Belvedere odniesie w Europie podobny sukces jak w USA.