To pilna sprawa, konieczna by uniknąć niedopasowania walutowego, kiedy kraj otwiera swój rynek kapitałowy – stwierdził Bernanke w przemówieniu podczas forum w Szanghaju.

Dodał, że dla waluty, która chce być w obrocie międzynarodowym, najbardziej pilną potrzebą są płynne rynki. Rozwinięty rynek oznacza, że ludzie mogą dostać pieniądze – wyjaśnia były oficjel.
Chiny są w końcowej fazie otwierania swojego rynku kapitałowego, co pozwoli globalnym inwestorom na większy dostęp do tamtejszych rynków akcji i obligacji, ułatwiając równocześnie obywatelom lokowanie ich środki w zagraniczne aktywa.
Swobodniejszy przepływ środków jest potrzebny decydentom w celu zrealizowania celu, jakim jest uczynienie z juana rozpoznawalnego pieniądza jako waluty rezerwowej, w związku z przewidywaną na październik weryfikacją przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Najnowsze inicjatywy z tym związane zostały ogłoszone w miniony piątek, kiedy chińscy regulatorzy i ich odpowiednicy w Hongkongu stwierdzili, że sprzedaż transgraniczna funduszy może rozpocząć się 1 lipca od początkowej kwoty 300 mld juanów (48 mld USD) w każdym kierunku. Nastąpi to po sześciu miesiącach od nawiązania połączeń pomiędzy giełdami w Szanghaju i Hongkongu.
Po otwarciu rynku kapitałowego, trzeba się upewnić, że gospodarka jest na tyle silna, by obsługiwać również odpływ funduszy – dodaje Bernanke Wyjaśnia, że takie otwarcie jest jak obosieczny miecz, a spadek krajowej waluty może spowodować panikę i exodus pieniędzy.