Bernanke wyhamował popyt na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-06-07 22:08

Przez długie godziny czwartkowego handlu wydawało się, że indeksy amerykańskich giełd odnotują czwartą sesję z rzędu z dodatnią zmianą swoich wartości. Niestety, po rozczarowującym finiszu ta sztuka udał się jedynie średniej przemysłowej Dow Jones.

Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,37 proc. Wskaźnik S&P500 stracił symbolicznie, bo zaledwie 0,01 proc. zaś Nasdaq Composite opadł już wyraźnie o 0,48 proc.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

W czwartek stronę popytową wspierały przede wszystkim doniesienia z Chin oraz dane z rynku pracy.

Inwestorów ucieszyła decyzja Ludowego Banku Chin który postanowił pierwszy raz od 2008 r. obniżyć stopy procentowe by ożywić wzrost gospodarczy w drugiej na świecie pod względem wielkości gospodarce. Dobrze przyjęto też informację o spadku liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Odczyt okazał się lepszy od prognoz analityków.

Dobre nastroje stonowało wystąpienie Bena Bernanke, szefa Rezerwy Federalnej. W wystąpieniu przed połączoną komisją gospodarczą Kongresu powiedział, że amerykańska gospodarka rozwija się umiarkowanie optymistycznie. Niepokój jednak nadal budzi sytuacja na rynku pracy. Inwestorzy liczyli, że być może padnie deklaracja podjęcia nowych działań mających zdynamizować wzrost gospodarki. Niestety przeliczyli się. Bernanke stwierdził jedynie, że luzowanie monetarne co prawda wchodzi w rachubę i Fed jest na nie przygotowany, ale zostanie wdrożone jedynie w przypadku, kiedy gospodarka spowolni.

Dziewięć z dziesięciu grup wchodzących w skład indeksu S&P500 notowało wzrosty. Wśród nich najsilniej rosły akcje spółek reprezentujących sektory przemysłowy i surowcowy. W prestiżowej średniej Dow Jones IA grupującej największe amerykańskie blue chipy mocno zyskiwały na wartości papiery Caterpillar, największego na świecie producenta ciężkiego sprzętu budowlanego oraz Home Depot, lidera sektora sprzedaży akcesoriów i urządzeń do wykańczania wnętrz.
W segmencie technologicznym rósł kurs udziałów Baidu. Koncern Apple zapowiedział, że chce włączyć wyszukiwarkę do swoich iPhone’ów w Chinach.