Bez Internetu nie ma biznesu
Targi Telecom Genewa Ő99 bezsprzecznie udowodniły, że firmy telekomunikacyjne, które zaniedbają inwestycje w Internet, szybko przestaną się liczyć w branży. Rewolucja komputerowa firmowana przez Microsoft jest przeszłością. Nadszedł czas na pełne wykorzystanie możliwości, jakie daje sieć, i nie będą do tego już potrzebne komputery i tysiące kilometrów kabli.
Nadchodzi kolejna rewolucja technologiczna — bezprzewodowy Internet.
Wszystko w telefonie
Szlagierem trwających od 10 do 17 października targów telekomunikacyjnych w Genewie był bezprzewodowy dostęp do Internetu. Wszyscy liczący się światowi producenci z sektora telefonii ruchomej: Nokia, Motorola, Alcatel i Ericsson zaprezentowali podczas imprezy prototypy mobilnych terminali, za pomocą których już na początku 2000 r. zyskamy stały dostęp do całego spektrum informacji krążących w sieci. Telefony ruchome z urządzenia służącego wyłącznie do przekazywania głosu przeobrażą się w wielofunkcyjne komunikatory, łączące możliwości, jakie dotychczas były domeną m.in. komputerów i kamer wideo. Inteligentne telefony będą zatem zdolne do transmisji wideo, obrazów, danych i informacji tekstowych. W ciągu kilku najbliższych miesięcy rozpoczną się również testy telefonów na stałe podłączonych do sieci. Za pomocą terminalu wielkości małego telefonu komórkowego, bez konieczności wybierania numeru dostępowego informacje będą do nas docierały on-line.
Wzrosną obroty
Kolejnym przebojem targów jest e-commerce, czyli handel elektroniczny, dziedzina która już funkcjonuje, na razie głównie w Stanach Zjednoczonych. Najwięksi wizjonerzy telekomunikacyjni przewidują, że ta branża zanotuje w najbliższych latach niewyobrażalny wręcz wzrost. W 1998 roku łączna sprzedaż firm zajmujących się handlem elektronicznym w USA wyniosła 11,5 mld USD, a w Japonii 700 mln USD. Do 2003 r. te wielkości mają wzrosnąć odpowiednio do 125 mld USD i do 32 mld USD. Europa jest tutaj w tyle, ale tym większe wyzwanie stoi przed firmami ze Starego Kontynentu. W 2003 r. w Europie ma być więcej użytkowników Internetu niż za oceanem i prześcignie ona USA również w handlu elektronicznym.
Rewolucja na rynku telekomunikacyjnym nie byłaby natomiast możliwa lub przebiegałaby o wiele wolniej, gdyby nie globalizacja teleusług. Trwa konsolidacja rynku, która początkowo dotyczyła głównie teleoperatorów, a obecnie przerzuciła się również na producentów sprzętu telekomunikacyjnego i firmy z branży IT. Teraz tworzone są alianse, składajace się z przedstawicieli każdej z tych dziedzin. Dopiero wówczas słowo globalny w branży telekomunikacyjnej nabierze pełnego znaczenia.