Bez lodołamaczy

Metanowiec Cristophe de Margerie jako pierwszy przepłynął przez Cieśninę Beringa bez asysty lodołamaczy.

 Było to możliwe dzięki zmianom klimatu i topnieniu lodu — poinformował portal OilPrice.com. Statek z LNG transportował surowiec z terminalu Snohvit w Norwegii do koreańskiego portu Boryeong. Trasa przez Cieśninę Beringa zajmuje 15 dni, połowę krócej niż przez Kanał Sueski. Tankowce już wcześniej korzystały z drogi przez Arktykę, ale wymagało to udziału lodołamaczy.Cristophe de Margerie pokonał cieśninę samotnie. Statek jest do tego przystosowany — grubość poszycia pozwala na przepływanie przez lód o grubości przekraczającej 2 metry. Gazowiec nosi nazwisko byłego szefa koncernu Total, który w październiku 2014 r. zginął w katastrofie na moskiewskim lotnisku. To pierwszy z 15 statków, którymi francuska firma chce transportować rosyjski gaz wydobywany w Jamale w północno-zachodniej Syberii do Azji trasą północną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Bez lodołamaczy