Bez rozstrzygnięć na Wall Street

WST
opublikowano: 2010-12-23 22:08

Ostatnia przedświąteczna sesja na amerykańskich giełdach miała niespokojny przebieg. Inwestorzy, którzy udawali się na „przedłużony” weekend, nie będą mieli zbytnich powodów do radości. Część indeksów poddała się  bowiem lekkiej przecenie

Na finiszu sesji wskaźnik DJ IA jako jedyny zyskiwał 0,12 proc. S&P500 zniżkował o 0,16 proc., zaś Nasdaq spadał o 0,22 proc.

Czwartek obfitował w istotne dane makro. Po pierwsze dostaliśmy kolejny fragment układanki pod nazwą „kondycja rynku pracy”. Tym razem nie było specjalnych powodów do świętowania. Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych pozostała na poziomie sprzed tygodnia, co pokryło się z prognozami specjalistów.
Niepokój mogły z kolei budzić informacje o dalszym spadku zamówień na dobra trwałego użytku. W listopadzie zmniejszyły się one aż o 1,3 proc. w stosunku do października, podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 0,5 proc. W porównaniu z poprzednim miesiącem dynamika jednak nieco wyhamowała.

Również słabsze od prognoz okazały się dane o wydatkach konsumpcyjnych, które w listopadzie wzrosły o 0,4 proc. przy 0,5 proc. prognozy.

Już w trakcie sesji na parkiet dotarły informacje o pokryciu się indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan z oczekiwaniami ekonomistów.

Znów rozczarowały informacje z rynku nieruchomości. W poprzednim miesiącu co prawda wzrosła sprzedaż nowych domów, jednak była niższa od projekcji analityków.

Jednym z lepiej prezentujących się sektorów na giełdzie byli w czwartek detaliści. Zawdzięczali to spółce Bed Bath & Beyond, której wyniki kwartale przebiły szacunki specjalistów zaś prognoza zakłada udany sezon sprzedaży świątecznej.