Bez systemu ani rusz

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-04-15 00:00

Precyzyjny podział klientów i dostosowanie oferty do ich potrzeb — do tego dążą firmy kurierskie.

W Polsce są już obecni niemal wszyscy liczący się na światowym rynku kurierskim gracze. Potężne nakłady doprowadziły też do powstania nowoczesnej infrastruktury. Nie brakuje sortowni, zaawansowanych systemów informatycznych i rozwiązań logistycznych. Jednak to ciągle za mało.

Część wspólna

Inwestowanie przez poszczególne firmy zależy jednak przede wszystkim od indywidualnych strategii.

— Jest jednak pewna część wspólna. Firmy muszą nadal inwestować w technologię, zwłaszcza w systemy teleinformatyczne i sortujące — mówi Rafał Młochowski, dyrektor zarządzający w spółce Agap.

Zdaniem Adama Tomczaka, prezesa X-press Couriers, firmy kurierskie będą dążyły do budowania przewagi konkurencyjnej przez udoskonalanie systemów kontroli logistycznej i integracji z całym systemem operacyjnym — począwszy od przyjmowania zlecenia poprzez sortowanie, aż po ostateczne doręczenie przesyłki w ręce odbiorcy.

— Systemy, które pozwalają na bardziej precyzyjną kontrolę nad procesami, wpłyną bezpośrednio na podwyższenie standardu wykonywanej usługi z korzyścią dla klienta i obniżeniem kosztów związanych z obsługą reklamacji i zaginionych paczek — mówi Adam Tomczak.

Wydawać z głową

Firmy kurierskie będą inwestowały, chociażby po to, by nie zostać w tyle.

— Są jednak obszary, których dofinansowanie jest więcej niż konieczne. Pierwszy z nich to budynki produkcyjne. Inwestycje w tych obiektach mają przede wszystkim usprawnić procesy, doprowadzić do obniżenia kosztów i wpłynąć na poprawę jakości — wyjaśnia Tomasz Buraś, wiceprezes do spraw operacyjnych w DHL Express/Servisco.

Nie można też zapominać o infrastrukturze informatycznej, m.in. o systemach zarządzania relacjami z klientem (CRM) i wspomagających pracę call centers oraz o systemach komunikacji mobilnej (bezprzewodowej), wykorzystywanych do optymalizacji pracy floty czy kurierów.

— Do tego dochodzą inwestycje w rozwój i szkolenie kadry oraz rozbudowę floty samochodowej. W przypadku aut to jednak głównie rozwój współpracy z grupą przewoźników-podwykonawców — dodaje Tomasz Buraś.

Utrzymać kontrolę

Kierunek inwestycyjny danej firmy kurierskiej jest bezpośrednio związany z etapem rozwoju, na którym się znajduje.

— Najważniejsze jest utrzymanie kontroli nad wieloma procesami jednocześnie. Komplikacją jest to, że wykonawcy usług są liczni i rozproszeni na terenie wykonywania zlecenia. W jaki zatem sposób szybko i precyzyjnie mierzyć wydajność i efektywność ich pracy, a także zdobywać niezbędne informacje o stanie zaawansowania wykonania danej usługi? Gdyby nie możliwość korzystania z systemów informatycznych i technologii GPS, byłoby o wiele trudniej uzyskać przewagę konkurencyjną — zaznacza Adam Tomczak.