Notowania funta, które wobec złotego były na początku sierpnia najwyższe od 10 lat, spadły od tamtego czasu o 3,6 proc. Wobec euro brytyjska waluta straciła od ostatniego szczytu 5,1 proc. Ta słabość może oznaczać koniec dobrej passy funta, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy znalazł się w piątce najlepszych spośród 32 głównych walut monitorowanych przez Bloomberga. W ostatnich miesiącach inwestorzy kupowali funta, licząc na szybką podwyżkę stóp Banku Anglii, jednak nastąpi ona najwcześniej dopiero w 2016 r., wynika z notowań instrumentów pochodnych na stopę procentową.
- Są dwa czynniki, na które funt jest bardzo wrażliwy – to oczekiwania co do stóp procentowych oraz zawirowania rynkowe. Naszym zdaniem nawet jeżeli cykl podwyżek Banku Anglii się rozpocznie, to i tak przed funtem rysuje się jeszcze wiele przeciwności – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Ian Stannard, szef strategii europejskich rynków walutowych w banku Morgan Stanley.
Nastawienie inwestorów wobec funta pogorszyło się wraz z pogłębieniem się w sierpniu zawirowań wokół Chin. Dewaluacja juana oraz osłabienie szeregu walut rynków wschodzących wzmogły spekulacje, że wolniej normalizować politykę pieniężną będą także Wielka Brytania i USA. Mimo to inwestorzy wciąż wierzą, że funt utrzyma siłę przynajmniej wobec dolara. Zdaniem strategów ankietowanych przez Bloomberga do końca roku brytyjska waluta umocni się wobec amerykańskiej o 1,0 proc. Pierwszy raz od roku obstawiają umocnienie funta wobec dolara obstawiają także zarządzający funduszy hedgingowych.
Notowania funta do złotego. Źródło: Bloomberg.


