W 8 z 12 dystryktów Fed określono wzrost jako „niewielki”, a w Minneapolis oceniono iż był „umiarkowany”. W dystrykcie Kansas City uznano warunki za „stabilne”, a w dystrykcie Nowego Jorku „wyrównane”. Fed z Bostonu uznał wzrost za „w pewnym sensie wolniejszy”.

- Wydatki konsumentów wzrosły w niemal wszystkich dystryktach -głosi „beżowa księga”.
Mocno rosła sprzedaż aut, niskie ceny benzyny zwiększyły popyt na półciężarówki i większe auta. Choć rynek pracy nadal lekko się zacieśniał, to ceny pozostały generalnie stabilne. Wzrost wynagrodzeń określono jako „generalnie stabilny lub przyspieszający”. Większość dystryktów oceniła, że presja na wzrost wynagrodzeń dotyczy tylko wykwalifikowanych pracowników lub tam, gdzie brakuje ludzi do pracy.