Na amerykańskich giełdach poprawiły się nastroje. Dow Jones odrobił straty z pierwszej części sesji i znajduje się w pobliżu poziomu ostatniego zamknięcia. Nasdaq umiarkowanie rośnie. Pomogła w tym optymistyczna wymowa ‘beżowej księgi’ Fed, zawierającej ocenę stanu amerykańskiej gospodarki.
‘Beżowa księga’ Fed potwierdziła optymistyczny obraz amerykańskiej gospodarki zawarty we wtorkowych i środowym wystąpieniu w Kongresie szefa banku centralnego Alana Greenspana. W większości regionach kraju widoczne są już wyraźne sygnały poprawy koniunktury. Produkcja dynamicznie rośnie, czemu towarzyszy umiarkowany wzrost cen.
Inwestorzy oswoili się z myślą, że stopy procentowe w końcu wzrosną. Znów kluczowe dla rynku stają się wyniki kwartalne spółek. A te okazały się bardzo dobre.
Pierwsza, negatywna reakcja na środową wypowiedź szefa Fed Alana Greenspana w sprawie stóp procentowych została już zatarta. Inwestorzy zaczęli poszukiwać w niej pozytywnych sygnałów. Analitycy uważają, że podwyżka może nastąpić we wrześniu, a o tym mówiło się przecież już wcześniej.
Uwaga inwestorów znów zaczęła skupiać się na wynikach spółek. A te są bardzo dobre. Pięć blue chipów ze średniej Dow Jones poinformowało przed środową sesją, że w minionym kwartale osiągnięte przez nie wyniki przekroczyły oczekiwania rynku. Dodatkowo uczyniły to tak duże koncerny jak Ford i Motorola. Szczególnie wzrost kursu tej ostatniej jest imponujący i przekracza wciąż 18 proc.
Wyraźne umocnienie dolara, które jest skutkiem zapowiedzi podwyższenia stóp w wystąpieniu szefa Fed, negatywnie odbił się na wynikach części spółek branży towarowej. Tak dzieje się w przypadku przecenionych mocno papierów Alcoa. Inwestorzy obawiają się, że wzrost ceny produkowanego przez koncern aluminium może w dłuższej perspektywie negatywnie odbić się na jego wynikach.
MD