Bezpieczny eksport w trudnych czasach

MWA
opublikowano: 2011-10-28 00:00

Ubezpieczenia eksportowe mają duże znaczenie dla przedsiębiorstw, które zamierzają rozpocząć działalność na nowych rynkach zbytu.

Eksporterzy, poszukujący rozwiązań, które zabezpieczą ich przed nagłą utratą pieniędzy, mogą się zabezpieczyć kredytem eksportowym, oferowanym przez banki we współpracy z Korporacją Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). — To rozwiązanie wspiera polskich eksporterów. Zapewnia bezpieczeństwo średnio- i długoterminowych transakcji — wyjaśnia Andrzej Puta, dyrektor departamentu finansowania handlu HSBC Bank Polska. Kredyt eksportowy jest udzielany nabywcy, czyli importerowi lub jego bankowi. Natomiast pieniądze z niego są przekazywane na spłatę należności na rzecz eksportera. Aby skorzystać z tego rozwiązania, polski eksporter proponuje taką strukturę finansowania zagranicznemu odbiorcy, z którym podpisał kontrakt na dostawę określonych towarów. Następnie produkuje i dostarcza zamówiony towar, a bank wypłaca mu do 100 proc. wartości zamówienia. Wysokość kredytu zależy od wysokości wkładu własnego wniesionego przez importera: minimum 15 proc. wartości kontraktu. Choć pieniądze otrzymuje eksporter, obowiązek spłaty spoczywa na importerze lub jego banku. Pieniądze są wypłacane eksporterowi zwykle po rozpoczęciudostawy towaru lub w czasie dostarczenia jego ostatniej partii. — Ubezpieczenie KUKE zaczyna działać w momencie, gdy kredyt przestaje być spłacany. W takiej sytuacji KUKE wypłaca bankowi udzielającemu kredytu należną kwotę. Oczywiście, by do tego doszło, muszą zostać spełnione warunki zawarte w umowie ubezpieczenia. Koszt ubezpieczenia zależy od poziomu ryzyka przejmowanego przez KUKE, m.in. od ryzyka kraju, do którego polski przedsiębiorca eksportuje swoje towary czy usługi, wielkości, branży i kondycji finansowej firmy dłużnika, długości okresu spłaty kredytu, okresu wypłat z kredytu, zabezpieczeń spłaty kredytu i zakresu ochrony ubezpieczeniowej — wylicza Andrzej Puta. Eksperci ostrzegają, że z kredytem eksportowym wiąże się ryzyko handlowe i polityczne. — Do ryzyka handlowego należy niewypłacalność dłużnika, a także nieuzasadniona zwłoka w płatności za dostarczone towary. Natomiast ryzyko polityczne wynika z prawdopodobieństwa poniesienia straty w związku z działaniem rządu kraju importera, które utrudnia lub uniemożliwia dokonanie płatności za towary. To np. zakaz transferu waluty, brak możliwości zakupu waluty wymienialnej, czy też straty związane z wystąpieniem siły wyższej takiej jak wojna czy zamieszki — mówi Anna Pawlak, dyrektor biura polis i gwarancji gwarantowanych przez Skarb Państwa, KUKE. Aby zminimalizować ryzyko, KUKE oferuje dwa rodzaje ubezpieczeń należności eksportowych. Pierwsze to należności krótkoterminowe (tj. o okresie spłaty poniżej 2 lat). KUKE ubezpiecza obrót w krajach stabilnych, do których trafia większość eksportu Polski (UE, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia). — KUKE oferuje również ubezpieczenia kredytów finansujących indywidualne kontrakty eksportowe na dostawę dóbr inwestycyjnych do ponad 200 krajów, w których spłata jest rozłożona na dwa i więcej lat. Ubezpieczenia należności eksportowych mają również znaczenie dla finansowania handlu zagranicznego przez instytucje finansowe. Dlatego w ofercie znajdują się propozycje skierowane bezpośrednio do banków, takie jak ubezpieczenie kredytu dla nabywcy — sumuje Anna Pawlak.