Bezrobocie w Polsce w końcu spada

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 01-08-2013, 00:00

W symboliczny sposób kończy się okres regresu rynku pracy. O pracę powinno być już coraz łatwiej

Polscy pracownicy mogą odetchnąć z ulgą. Wszystko wskazuje na to, że okres redukcji zatrudnienia w naszej gospodarce definitywnie się skończył. Grono bezrobotnych w ostatnich miesiącach nie tylko przestało się powiększać, ale wręcz zaczęło się kurczyć. Jak wynika z danych Eurostatu, w czerwcu 2013 r. stopa bezrobocia spadła z 10,7 do 10,6 proc. (dane oczyszczone z wahań sezonowych). To pierwszy spadek wskaźnika od marca 2012 r. Według ekonomistów, może być to symboliczny koniec kryzysu na polskim rynku pracy.

— Skala spadku bezrobocia jest niewielka, ale ważne, że w końcu tendencja się odwróciła. Wydaje się, że okres przyrostu bezrobocia mamy już za sobą — mówi Aleksandra Świątkowska, ekonomistka BOŚ.

Grad argumentów

Spadek bezrobocia liczonego według metodologii Eurostatu to zresztą nie pierwszy pozytywny sygnał z rynku pracy. Wcześniej optymizmem napawały również dane z urzędów pracy (dynamika liczby bezrobotnych rok do roku w maju 2013 r. zaczęła się obniżać, a ofert pracy przybywa) i Głównego Urzędu Statystycznego (dynamika zatrudnienia od maja przyspiesza). Ponadto badania sondażowe wśród przedsiębiorców (np. prowadzone przez Narodowy Bank Polski i firmę ManpowerGroup) pokazały, że przedsiębiorcy coraz częściej planują zatrudniać pracowników, a coraz rzadziej ich zwalniać.

— Gdyby tylko jedne dane pokazały poprawę, należałoby podchodzić do nich z dystansem. W tym przypadku mamy jednak już całą serię dobrych informacji. Teza mówiąca o wygaśnięciu negatywnej tendencji na polskim rynku pracy jest więc coraz bardziej wiarygodna — mówi Aleksandra Świątkowska.

Spadek bezrobocia to głównie skutek poprawiającej się koniunktury w polskiej gospodarce, choć częściowo może to być też efekt sporych wydatków państwa z Funduszu Pracy.

— W gospodarce zaczyna się ożywienie, więc i na rynku pracy sytuacja zaczyna się poprawiać. Jak widać, nie potrzebujemy już koniecznie 3-procentowego wzrostu gospodarczego, by bezrobocie w Polsce zaczęło spadać. Ten próg ostatnio się obniżył, bo nasza gospodarka dojrzała i spadł jej przyrost wydajności — tłumaczy Piotr Bujak, główny ekonomista banku Nordea.

Ostatnie miesiące sprawiły, że Polska coraz lepiej prezentuje się na tle Unii Europejskiej. Odsetek bezrobotnych jest u nas już o 0,4 pkt proc. niższy niż w Unii i o 1,5 pkt proc. niż w strefie euro.

Miła odmiana

W najbliższych kilku kwartałach bezrobocie powinno powoli, ale jednak spadać.

— Na żaden boom zatrudnienia raczej nie możemy liczyć. Ożywienie w polskiej gospodarce będzie postępowało dość wolno, więc i poprawa sytuacji na rynku pracy będzie powolna. Ważne jednak, że idziemy już w dobrą stronę — mówi Piotr Bujak. Według niego, na koniec bieżącego roku stopa bezrobocia spadnie do 10-10,2 proc.

— Czerwiec przyniósł przełom i odtąd w kolejnych miesiącach powinniśmy widzieć poprawę — mówi Piotr Bujak. Aleksandra Świątkowska prognozuje, że w 2014 r. zatrudnienie w polskiej gospodarce wzrośnie o 0,8 proc.

— To oznacza, że pracę znajdzie przez rok około 100 tys. osób — dodaje ekonomistka BOŚ. Niedawno z optymizmem na polski rynek pracy spojrzał też NBP. Obniżył prognozowaną ścieżkę bezrobocia do 2015 r. o około 1 pkt proc. wobec prognozy sprzed czterech miesięcy. Jak stwierdził, nasz rynek pracy przeszedł ostatnio istotną zmianę strukturalną.

— Zaszła pozytywna zmiana w podejściu polskich pracodawców do poszukiwania oszczędności. Coraz częściej robią to przez mrożenie lub obniżki wynagrodzeń, a coraz rzadziej przez redukcje zatrudnienia. Dzięki temu liczba osób zatrudnionych w polskiej gospodarce spada w mniejszym stopniu, niż wynikało to z naszego suchego modelu ekonometrycznego — tłumaczył Jacek Kotłowski, ekonomista NBP.

1830 tys. Tyle osób było bezrobotnych w Polsce w czerwcu 2013 r. (nie miały pracy, ale jej aktywnie poszukiwały).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu