Bezrobocie w USA i decyzja RPP

Łukasz Wróbel, Open Finance
29-03-2010, 10:19

Wskaźniki techniczne od ponad miesiąca znajdują się w strefie oznaczającej wykupiony rynek, ale nie przeszkadza to  giełdowym indeksom w biciu kolejnych rekordów.

Rozpoczynający się tydzień na rynkach finansowych obfitować będzie w ważne publikacje makroekonomiczne. W Polsce najważniejsze będzie środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, której niektórzy członkowie zaczynają uznawać mocnego złotego za czynnik hamujący wzrost PKB. Za granicą inwestorzy będą oczekiwać przede wszystkim informacji o bezrobociu w strefie euro (środa) oraz USA (piątek). Ekonomiści szacują, że w przypadku strefy euro stopa bezrobocia wzrosła z 9,9 proc. do 10 proc., natomiast w największej gospodarce świata powinniśmy wreszcie zaobserwować pozytywny wpływ inicjatyw amerykańskiego rządu, który od lutego zatrudnia po kilkadziesiąt tysięcy tymczasowych pracowników.

W piątek na Wall Street wszystkie główne indeksy oddały w drugiej połowie sesji wcześniejsze wzrosty i kończyły dzień na poziomie z czwartku. Wbrew coraz powszechniej akceptowanej przez ekspertów tezie, iż sektor finansowy podniósł się z kryzysu, sytuacja banków jest daleka od normy. Na rynku obligacji pod koniec ubiegłego tygodnia spadek popytu na amerykańskie papiery skarbowe wyraźnie dał się we znaki emitentowi, a w weekend FDIC zamknął kolejne cztery lokalne banki. Od początku roku 2010 ta instytucja przejęła aktywa po 40 bankach, a w 2009 r. było 140 bankrutujących banków.

Na GPW oraz na większości rynków akcji w poniedziałek przeważały lekkie wzrosty indeksów. W Azji, pomimo dobrych dany o sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 4,2 proc. r/r wobec oczekiwanych 1,7 proc. r/r, giełdowy indeks NIKKEI stracił na wartości 0,1 proc. Większym optymizmem wykazali się inwestorzy w Hong Kongu (Hang Seng zyskał 1,2 proc.) oraz Chinach (+2,1 proc.). Na tym ostatnim rynku o ponad 5 proc. drożały w poniedziałek papiery spółki motoryzacyjnej Geely, która po długich negocjacjach podpisała umowę o przejęciu od Forda za 1,8 mld USD marki Volvo.

Na rynku walutowym rano obserwowaliśmy kontynuację krótkoterminowego trendu - osłabiał się dolar w stosunku do euro (1 euro kosztowało 1,345 USD). Z większego apetytu na ryzyko korzystał złoty.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Łukasz Wróbel, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel, Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Bezrobocie w USA i decyzja RPP