Bezzasadne przywileje

PAWEŁ SOLOCH ekspert Instytutu Sobieskiego
opublikowano: 12-04-2012, 00:00

EMERYTURY MUNDUROWE

Reforma emerytalna bez względu na jej ostateczny kształt zachowuje systemową odrębność służb mundurowych.

Kluczowym problemem pozostaje niemożność racjonalnego naliczania wysokości świadczeń funkcjonariuszy, wynikająca z braku systemu odprowadzania przez nich składek. Świadczenia chorobowe i rentowe, a przede wszystkim emerytury mundurowe oraz emerytury sędziów i prokuratorów, wypłacane są bezpośrednio z budżetu państwa.

Taki anachronizm odziedziczony po PRL jest nieznany w wysoko rozwiniętych krajach. Na dodatek „podstawę wymiaru emerytury lub renty inwalidzkiej stanowi uposażenie należne funkcjonariuszowi na ostatnim zajmowanym stanowisku”, a zatem o jej wysokości decyduje opinia i dobra wola ostatniego przełożonego, a nie przebieg całej służby.

Z obawy przed lobby służb mundurowych rząd gotów jest zwolnić je z solidarnego ponoszenia kosztów kryzysu. Próbuje ustabilizować finanse publiczne, ale utrzymując bezzasadne przywileje dobrze zorganizowanej grupy interesu, kosztem ogółu społeczeństwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAWEŁ SOLOCH ekspert Instytutu Sobieskiego

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu