BHW blokuje Skolwin
Szczecińska spółka rozważa wejście na Giełdę Papierów Wartościowych
PAPIEROWA HOSSA: Rynek papieru gazetowego ciągle rośnie. Wzrostowi sprzyjają nawet trudności gospodarcze. Im jest ich więcej, tym więcej się o nich pisze — żartuje Jacek Pietryka, prezes Fabryki Papieru Szczecin-Skolwin.
fot. Tomasz Zieliński
Spór o 2 mln zł z Bankiem Handlowym wstrzymuje otwarcie postępowania układowego z wierzycielami w Fabryce Papieru Szczecin-Skolwin. Zablokowane są również przekształcenia właścicielskie szczecińskiego producenta papieru gazetowego.
Lista wierzycieli Skolwina (w sumie spółka jest winna 530 firmom około 34 mln zł) miała być zamknięta w połowie tego roku. Jest to jeden z warunków wszczęcia postępowania układowego.
Jednak Bank Handlowy, jeden z wierzycieli spółki, mimo że był na liście, zajął swoje należności (2 mln zł). Następnie wniósł o wykreślenie z listy, ale sędzia komisarz nie przychylił się do wniosku. BHW odwołał się więc do sądu, który rozpatrzy sprawę w styczniu.
Skolwin zapowiada, że jeśli bank przegra, to będzie domagać się od niego dwa razy więcej niż zajęta kwota.
Spór z Bankiem Handlowym blokuje nie tylko otwarcie postępowania układowego, ale także zmiany właścicielskie Skolwina. W maju WZA papierni postanowiło o podwyższeniu kapitału akcyjnego z 24 mln zł nawet o 36 mln zł.
— Rozważamy obecnie trzy opcje uzyskania kapitału: związek z austriacko-niemiecką grupą inwestycyjną, kanadyjskim koncernem Kruger lub przeprowadzenie oferty publicznej i wejście na GPW — ujawnia Jacek Pietryka.
Wiadomo jednak, że austriacko-niemiecki inwestor jest coraz bardziej zniecierpliwiony przedłużającym się sporem z BHW.
— Jestem optymistą. Myślę, że decyzje zapadną jeszcze przed wakacjami — mówi prezes.
W połowie przyszłego roku w Skolwinie rozpocznie się instalacja urządzenia do odbarwiania makulatury. Dzięki temu firma zrezygnuje z drewna. Inwestycja pochłonie 69 mln zł i będzie sfinansowana przede wszystkim kredytami bankowymi. Część środków spółka uzyska ze sprzedaży nieruchomości (16 mln zł) i podwyższenia kapitału (12 mln zł).
— Będziemy zabiegać także o wsparcie funduszy pomocowych — mówi prezes Pietryka.