Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej obniżyła wszystkie stopy procentowe o 25 bps (w tym stopę rezerwy obowiązkowej). 14 dniowa stopa interwencyjna wyniesie od 27 marca 6.0%.
Obniżka nastąpiła pomimo osłabienia złotego, wzrostu ryzyka politycznego, wojny w Iraku oraz niepewności co do pakietu fiskalnego ministra Kołodki. W obecnej sytuacji akomodacja tych czynników za pomocą polityki monetarnej wydaje się bezcelowa.
Zdecydowanie najważniejszym argumentem za obniżką stóp procentowych jest niski popyt wewnętrzny, niska i stabilna inflacja (ostatnio odnotowany spadek inflacji bazowej). Zdaniem RPP ożywienie gospodarcze jest powodowane przede wszystkim dobrą kondycją eksportu i stałym wzrostem sprzedaży detalicznej.
Naszym zdaniem również fakt, że ciągle trwają prace nad projektem reformy fiskalnej i nie ma jego ostatecznej wersji oraz fakt, że nie istnieje oficjalny komentarz RPP do tego projektu był argumentem za obniżką.
Członkowie RPP podkreślają, że nie mieli dostatecznie dużo czasu aby zapoznać się z pakietem Kołodki (tak więc nie mogli go skrytykować). Nie widzą jednak żadnych zagrożeń dla realizacji tegorocznego budżetu a więc rozluźnienia fiskalnego. Ich zdaniem utrzymujące się osłabienie złotego i wysokie ceny ropy mogą jednak wpłynąć na wzrost CPI.
Prezes NBP, Leszek Balcerowicz powiedział, że rozwiązanie rezerwy rewaluacyjnej nie rozwiąże problemów polityki fiskalnej.
Naszym zdaniem obniżka stóp procentowych w kwietniu jest mało prawdopodobna.
Obecnie RPP ma czas na zapoznanie się z pakietem Kołodki, mało prawdopodobne, aby opinia o pakiecie była pozytywna. Fakt ten zdecydowanie zmniejszy szansą na obniżkę stóp procentowych. Mało prawdopodobne jest również, że RPP po raz czwarty z rzędu zdecyduje się na obniżkę stóp, oznaczałoby to wówczas bezsensowność dotychczasowej polityki obniżania stóp procentowych o 25 bps .
Pytanie dlaczego RPP nie obniżyła o 50 nasunęłoby się od razu. Aby takich pytań uniknąć prawdopodobnie RPP „przeskoczy” kwiecień.
Niemniej jednak sądzimy, że stopy procentowe zostaną w tym roku obniżone jeszcze o co najmniej 50 bps.
Zdaniem ministra Kołodki PKB wzrośnie o 2,5% w I kw. 2003. Kołodko podkreślił również, że wierzy w 4% wzrost produkcji przemysłowej w I kwartale. Według nas I kwartał będzie nieznacznie lepszy od IV kw. 2002. Głównym czynnikiem zmniejszającym tempo wzrostu PKB może być niska wartość dodana w budownictwie. Zła kondycja budownictwa płynie też negatywnie na sytuację na rynku pracy.
Katarzyna Zajdel-Kurowska