Biały Dom krzepi serca po złych danych z rynku pracy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-09-05 16:47

Biały Dom dostrzega obiecujące oznaki wzrostu gospodarczego, pomimo nieoczekiwanie słabych danych z amerykańskiego rynku pracy.

- Jest wiele pozytywnych oznak w naszej gospodarce. Ale musimy zrobić więcej, by ożywić ją jeszcze bardziej. Prezydent nie jest zadowolony – powiedział Scott McClellan, rzecznik Białego Domu po raporcie o największej od marca liczbie zwolnień w sierpniu.

Rzecznik zwrócił uwagę, że po recesji zatrudnienie ożywia się jako ostatnie.

Amerykanie nadal nie mogą znaleźć pracy, mimo że w niektórych sektorach gospodarki widać już oznaki ożywienia. W sierpniu liczba miejsc pracy poza rolnictwem spadła o 93 tys., co oznacza siódmy z rzędu miesiąc spadków, choć analitycy oczekiwali wzrostu o 12. tys. etatów.

Stopa bezrobocia spadła w sierpniu do 6,1 proc. z 6,2 proc. miesiąc wcześniej. Mogło to jednak wynikać z faktu, że wielu amerykańskich bezrobotnych przestało aktywnie szukać pracy i utraciło prawo do zasiłku.

ONO, Reuters