Pierwszy od dłuższego czasu protest w dużym przetargu na pracownie dla szkół poległ także w UZP. Wygrywa nadal tandem Bull-ABG.
Konsorcjum Bull z ABG Ster-Projekt jest coraz bliższe zwycięstwa w wartym niespełna 60 mln zł przetargu na dostawę pracowni internetowych w zachodnich województwach Polski. Oferta tych firm została wybrana przez komisję resortu edukacji, ale rozstrzygnięcie oprotestował Biatel, którego tańsza oferta została odrzucona. Protest oddalono, a niedawno Biatel przegrał drugą rundę — arbitrzy Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) uznali, że odwołanie jest bezzasadne. Ostatnią możliwością jest skierowanie sprawy do sądu. Biatel nie ujawnia, czy zdecyduje się na ten krok.
Sprawa jest ciekawa nie tylko w kontekście walki o spory kontrakt. Protest Biatela jest bowiem pierwszą od wakacji próbą wykorzystania procedur odwoławczych w przetargach na komputeryzację szkół. Dotąd największe w historii konkursy (warte łącznie 0,5 mld zł, a będące częścią zamówień za 1,5 mld zł) kończyły się zaskakująco szybko i zgodnie — dwie oferty z jednym producentem komputerów, żadnej rywalizacji i protestów. Wcześniej — do wakacji — takiej zgody nie było: zwykle w przetargach było około 10 ofert, procedury trwały po pół roku z powodu ciągnących się protestów, odwołań, skarg do sądów. Przetargi często kończyły się unieważnieniem. Resort edukacji stanął więc przed widmem utraty unijnych środków i apelował do firm o zaniechanie torpedowania przetargów. Efekt osiągnął, ale część firm czuje się pokrzywdzona i twierdzi, że najwięksi producenci i integratorzy zmówili się i „podzielili” rynkiem 1,5 mld zł. Oskarżeni odpierają, że o żadnej zmowie nie ma mowy, a to, że oferty konkurentów nie spotykają się w poszczególnych turach przetargów, jest przypadkiem.