BIEC: Wskaźnik Przyszłej Inflacji stabilny

(Marek Druś)
opublikowano: 14-12-2006, 09:40

Wskaźnik informujący o spodziewanych zmianach cen, od kilku miesięcy nie zmienia istotnie swojej wartości.

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), informujący o spodziewanych zmianach cen, od kilku miesięcy nie zmienia istotnie swojej wartości. Wskazuje to na brak presji do przyspieszonego wzrostu cen w najbliższej przyszłości przy braku sygnałów świadczących o możliwości ich spadku - podał instytut BIEC.

"Po sześciu miesiącach umiarkowanego wzrostu inflacji do poziomu 1,6 proc. w październiku spadła ona do 1,2 proc. Zahamowanie wzrostu inflacji sygnalizowane było już przez WPI pół roku wcześniej. Na spadek presji inflacyjnej w najbliższym okresie znaczący wpływ może mieć umacniający się złoty" - napisał BIEC w komentarzu do badania. W opinii Instytutu, decydujące jednak dla przyszłej inflacji w najbliższych miesiącach będzie kształtowanie się płac.

"Mogą one (płace) rosnąć szybciej niż dotychczas z powodu braku siły roboczej w coraz większej liczbie branż" - uważa BIEC.

Złoty umocnił się w ostatnim miesiącu względem dwóch podstawowych walut. Względem dolara osiągnął w listopadzie najwyższą wartość od prawie 10 lat, a w stosunku do euro najwyższą od ponad 4 lat.

Według ekonomistów Instytutu, umacnianie się złotego znacząco wpływa na spadek cen dóbr importowanych, a także sprzyja zmniejszaniu się kosztów produkcji.

"Dobrze rozwijająca się polska gospodarka przyciąga kapitał zagraniczny lokujący nadwyżki finansowe na polskim rynku kapitałowym, co jest efektem rosnącej wiarygodności polskiej gospodarki oraz dobrej kondycji warszawskiej giełdy. Dodatkowym czynnikiem umacniającym złotego jest również napływ środków unijnych" - napisali.

Badanie pokazuje, że oczekiwania przedsiębiorstw co do cen produkowanych przez nich wyrobów w ostatnim okresie ustabilizowały się. Prawie 80 proc. badanych przedsiębiorców deklaruje utrzymanie cen na dotychczasowym poziomie.

Zadłużenie gospodarstw domowych, a także budżetu państwa, systematycznie rośnie. "Dynamika tego wzrostu w odniesieniu do kredytów dla ludności osiągnęła chyba jednak już szczyt i należy spodziewać się jej spadku w najbliższym okresie, co spowoduje zapewne spadek presji inflacyjnej" - napisał BIEC.

BIEC zwraca uwagę, że po dwóch miesiącach zmniejszania się zadłużenia sektora budżetowego, dynamika zadłużenia przyspieszyła, co zwiększa prawdopodobieństwo wzrostu wydatków państwa w najbliższym czasie. Konsekwencją tego może być nasilenie się presji inflacyjnej.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane