„Dojechałem do firmy z kupionym od pana towarem” — taki dokument potrzebny jest, by udowodnić fiskusowi, że towar wyjechał z Polski.
Firma Gonta produkuje szaliki w północnej Polsce. Dwa tygodnie temu zakład Pawła Kowalskiego ubił wart 10 tys. EUR interes z Francuzami, którzy przeczytali o firmie w internecie, złożyli zamówienie i wracając z Ukrainy, sami zabrali towar. Handel z partnerem z UE, czyli wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów, opodatkowana jest zerową stawką VAT, toteż z tak naliczonym podatkiem Kowalski wystawił fakturę. I to powinien być koniec historii. Niestety, Polak popełnił przy transakcji szereg błędów. A prostowanie sprawy zajęło mu 3 tygodnie. Nie zażądał np. oświadczenia od nabywcy, że ten dowiózł towar.
Jak zatem rozliczać wewnątrz-wspólnotową dostawę towarów, by w razie kontroli skarbowej wszystkie dokumenty mieć pod ręką?
Model łatwiejszy
Transport z towarem chcemy wysłać np. nad Sekwanę za pośrednictwem przewoźnika.
Czego potrzebujemy, żeby móc sprzedać go z zerową stawką VAT?
- Po pierwsze, należy sprawdzić, czy unijny kontrahent rzeczywiście jest płatnikiem podatku od towarów i usług, a jego numer identyfikacyjny dla transakcji wewnątrzwspólnotowych jest ważny i właściwie wpisany na fakturze stwier- dzającej dostawę towarów. Bazę owych numerów (tzw. kod VIES) można znaleźć na stronach internetowych Komisji Europejskiej (www. europa.eu.int/comm/taxation_customs/vies/en/vieshome.htm).
-Po drugie, przed złożeniem comiesięcznej deklaracji podatkowej musimy zgromadzić dowody, że towary zostały wywiezione z Polski i dostarczone do Francji. Czyli: dokumenty przewozowe spedytora, z których jednoznacznie wynika, że towary zostały dostarczone do miejsca ich przeznaczenia nad Sekwaną; potrzebna jest też kopia faktury i specyfikacja poszczególnych sztuk ładunku.
— W nowelizacji ustawy o VAT, która weszła 1 czerwca, udało się usunąć zapis mówiący o konieczności posiadania oświadczenia od nabywcy, w którym stwierdzałby on, że przyjął ładunek — mówi Andrzej Bernatek, doradca podatkowy z KPMG Tax.
Udało się, to fakt, ale obowiązek posiadania oświadczenia pozostał, jeżeli towar odbiera od nas sam nabywca lub zdecydujemy się go dostarczyć na własną rękę.
Model trudniejszy
Transport z towarem wysłamy nad Sekwanę firmowymi samochodami, bez pośrednictwa przewoźnika, lub przyjechał po niego do nas sam kontrahent. Takie transakcje preferują mniejsze firmy, których nie stać na angażowanie firm spedycyjnych.
Przy takim kontrakcie, żeby fiskus nie zakwestionował faktury z zerowym podatkiem VAT, oprócz kopii faktury i specyfikacji poszczególnych sztuk ładunku, zgodnie z art. 42 ust. 4 ustawy o VAT, powinniśmy posiadać dokument zawierający co najmniej:
-imię i nazwisko lub nazwę oraz adres siedziby lub miejsca zamieszkania dostawcy (czyli nas) i francuskiego kontrahenta
-adres, pod który przewożone będą towary w przypadku, gdy jest inny niż adres siedziby lub miejsca zamieszkania nabywcy
-określenie towarów i ich ilości
-rodzaj oraz numer rejestracyjny środka transportu, którym wywożone są towary, lub numer lotu, jeśli przewożone są samolotem
-oraz — uwaga — potwierdzenie przyjęcia towarów przez nabywcę do miejsca przeznaczenia we Francji.
— Konieczność proszenia zagranicznego kontrahenta, by jako nabywca towarów i ich bezpośredni odbiorca po dotarciu do swojego kraju wysłał jeszcze oświadczenie, że dowiózł ładunek, może wzbudzać kontrowersje. Niemniej myślę, że wystarczy oświadczenie woli wysłane faksem lub mailem. Jest jeszcze ust. 11 art. 42, który stanowi, że dokumentem potwierdzającym wewnątrzwspólnotową dostawę towarów może być również np. korespondencja handlowa — przekonuje Agnieszka Czarnecka, doradca podatkowy z Deloitte.
Fiskus bez wątpliwości
— Z przepisów wynika, iż w przypadku wywozu towarów przez nabywcę lub własnym transportem przez podatnika dla zastosowania stawki o proc. niezbędne jest posiadanie owych dokumentów. Należy zaznaczyć, iż mail lub faks są jedynie sposobem doręczenia dokumentu potwierdzającego przyjęcie towarów przez nabywcę — informuje Krzysztof Płatek, wicedyrektor Izby Skarbowej w Warszawie.
Jak zatem powinno wyglądać takie potwierdzenie przyjęcia towarów wysłane mailem lub faksem? Czy wystarczy: „to ja, nabywca, dojechałem do swojej firmy w Paryżu pod adresem...”? Tego nie udało nam się ustalić. Jedno jest pewne:
— Jeżeli podatnik nieprawidłowo zastosuje stawkę 0 proc., nie posiadając stosownej dokumentacji, powinien liczyć się z faktem, że musi być zastosowana stawka podatkowa właściwa dla danego towaru (czyli np. 22 proc.) oraz ująć to zdarzenie w ewidencji sprzedaży. W przeciwnym wypadku stosownych korekt może dokonać organ prowadzący kontrolę — ostrzega Krzysztof Płatek.
Czyli: doszacować podatek, określić sankcje z tytułu wadliwego zadeklarowania podatku, a w konsekwencji także odsetki za zwłokę od zaległości podatkowej.
Okiem przedsiębiorcy
Określić w przepisach?
Z punktu widzenia sprzedającego przedsiębiorcy taki wachlarz dowodów przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów nie jest zły. Ważne, że do interesów między kontrahentami nie miesza się już żaden urząd celny itp. Niemniej przepisy, szczególnie w przypadku owego oświadczenia, powinny być uszczegółowione. Tym bardziej, jeśli sam fiskus nie do końca wie, jak powinno ono wyglądać. Może należałoby wprost wskazać w prawie wzór potwierdzenia przyjęcia towarów przez nabywcę do miejsca przeznaczenia przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów?
Sławomir Woźniak, pełnomocnik firmy Torplast, producenta i hurtownika opakowań