Biedronka będzie jeszcze większa

opublikowano: 01-03-2013, 00:00

Inwestycje, otwarcia i wydatki reklamowe co najmniej na ubiegłorocznym poziomie — to plan Biedronki na 2013 r.

Otoczenie jest gorsze, ale nie na tyle, żeby zdjąć nogę z gazu — tak można podsumować sytuację należącej do portugalskiego Jeronimo Martins sieci Biedronka, największego spożywczego detalisty w kraju. Sieć, która w ubiegłym roku dzięki ponad 2 tys. sklepów osiągnęła 28,1 mld zł przychodów i po raz pierwszy obsłużyła ponad miliard klientów, chce jeszcze bardziej zwiększyć przewagę nad handlowymi konkurentami.

— Sytuacja makroekonomiczna nie napawa optymizmem, a branża detaliczna w ubiegłym roku zanotowała bardzo niską dynamikę wzrostu, ale nasza strategia się nie zmienia — będziemy otwierać nowe sklepy i centra dystrybucyjne, żeby w 2015 r. dobić do 3 tys. placówek — mówi Tomasz Suchański, dyrektor generalny Biedronki.

Na każdym rogu

W ubiegłym roku portugalska grupa otworzyła w Polsce 263 sklepy i 2 centra dystrybucyjne. W ramach wielkiej kampanii wizerunkowej zmieniła też wystrój w 1,7 tys. działających placówek. Na koniec grudnia miała 2125 sklepów w ponad 800 miejscowościach.

— Ubiegłoroczne nakłady inwestycyjne tylko w Polsce sięgnęły 1,66 mld zł [to 85 proc. budżetu inwestycyjnego Jeronimo Martins — red.]. W tym roku na pewno nie będą niższe — chcemy otworzyć co najmniej 290 sklepów i dwa centra dystrybucyjne. Powinniśmy dzięki temu osiągnąć dwucyfrowy wzrost sprzedaży — mówi Tomasz Suchański.

Nowe centra, których koszt budowy szacuje się na 60-90 mln zł, powstają już w podkrakowskiej Modlnicy i Lubartowie (Lubelskie). Do tej pory uruchomiono już 11 takich magazynów, z których każdy obsługuje 150-200 sklepów.

— Dzięki nim mamy najlepiej zorganizowaną logistykę w branży i najmniejszą średnią odległość między magazynem a sklepem — około 200 km — mówi Tomasz Suchański. Według Alicji Koleśnik, kierującej w Biedronce działem zakupów, sieć będzie w tym roku koncentrowała się na rozwijaniu oferty świeżych warzyw i owoców, ryb i pieczywa, ale także zdobywających coraz większą popularność dań gotowych.

Reklamowe spowolnienie

Jest jednak dziedzina, w której Biedronka w 2013 r. wyraźnie zwolniła. Jak wynika z danych Kantar Media, w styczniu tego roku cennikowe wydatki sieci na reklamy w telewizji, radiu, prasie i outdoorze spadły o prawie 70 proc. — z 22,5 mln zł rok temu do 7 mln zł w tym roku. To także znacznie mniej od Lidla, dyskontowego konkurenta, który zwiększył reklamowe nakłady o jedną trzecią i w styczniu zostawił w mediach prawie 24 mln zł, w tym — co ciekawe — aż 11 mln zł w radiu.

— W połowie stycznia ubiegłego roku odpaliliśmy wielką kampanię wizerunkową, dlatego nakłady były wyższe. W ciągu całego roku chcemy jednak wydać na reklamę mniej więcej tyle samo, ile w 2012 r. — mówi dyrektor generalny Biedronki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy