Biedronka słabo wystartowała

opublikowano: 05-05-2014, 00:00

Największemu polskiemu detaliście sprzedaż rośnie tylko dzięki nowym sklepom. W starych klienci wydali mniej.

Lider ucieka peletonowi, ale gdyby nie dopalacze, jechałby coraz wolniej. Biedronka, która jest największym spożywczym detalistą w Polsce, w pierwszym kwartale tego roku zanotowała sprzedaż na poziomie 1,95 mld EUR, czyli ok. 8,2 mld zł. To o 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej, ale cały wzrost sprzedaży to zasługa 260 nowych sklepów sieci, otwartych w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Bez ich uwzględnienia sprzedaż (tzw. LFL) spadła o 2,7 proc., czyli ok. 200 mln zł. W komentarzu do wyników spółka tłumaczy, że choć klientów w starych sklepach w porównaniu z ubiegłym rokiem przybyło (o 1,5 proc.), to robili mniejsze zakupy. Wielkanoc wypadła w tym roku już po zakończeniu pierwszego kwartału. Nie pomogła też większa rywalizacja cenowa na rynku, którą w połowie ubiegłego roku rozkręciło kilka sieci supermarketowych — a na którą dyskonty, takie jak Biedronka, odpowiedziały własnymi promocjami.

— Nasze wyniki odzwierciedlają powolny początek roku w Biedronce. Będziemy dalej odpowiadali na wyzwania bardzo konkurencyjnego rynku i wzmacniali pozycję lidera — mówi Pedro Soares dos Santos, prezes portugalskiego Jeronimo Martins, właściciela Biedronki. Wyniki polskich dyskontów — którym spadła także marża EBITDA — rozczarowały analityków. Według ekspertów francuskiego banku inwestycyjnego Natixis, spadek sprzedaży LFL przydarzył się Biedronce po raz pierwszy od lat 90., gdy sieć dopiero rozwijała skrzydła i regularnie przynosiła straty. Kurs Jeronimo Martins na parkiecie w Londynie jest obecnie aż o 33 proc. niżej niż w kwietniu ubiegłego roku, gdy sięgnął historycznego maksimum.

Biedronka ma w Polsce ponad 2400 sklepów i odpowiada za 67 proc. przychodów Jeronimo Martins, aktywnego też na rynku portugalskim i kolumbijskim. Według cytowanych przez sieć danych GfK Polonia, ma już 16,8-procentowy udział w polskim rynku handlu FMCG (dobra szybkozbywalne). Oznacza to, że w ciągu roku — mimo spadku sprzedaży porównywalnej — jeszcze mocniej uciekła konkurentom, zwiększając udziały o 1,2 pkt proc. I nadal ma rosnąć — w tym roku chce otworzyć 300 sklepów, a za dwa lata 3 tys. jej placówek ma wypracowywać już 50 mld zł obrotów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy