Biegną w sieci

Tadeusz Prusiński
opublikowano: 2006-12-28 00:00

Pierwsi w Polsce zaczęli kłaść światłowód. Dziś zajmują się transmisją i bezpieczeństwem danych.

Henryk Kamiński w drugiej połowie lat 80. był wicedyrektorem ds. telekomunikacji Okręgu Poczty i Telekomunikacji w Olsztynie. Uważał, że przyszłością są cyfrowe centrale telefoniczne. W firmie przeważała jednak opinia, że wystarczą najnowsze centrale analogowe, a właśnie Duńczycy oferowali takie po atrakcyjnej cenie. Prawie nowe. Nie miał ochoty dłużej się szarpać. Młodszy brat, Marek, też po elektronice na Politechnice Gdańskiej, wraz z kolegą namawiali, by założyć firmę.

— Trochę żal mi było kariery zawodowej, obawiałem się, co będzie, jak nam nie wyjdzie. Prędko się przekonałem, że dobrze się stało, że mnie namówili — opowiada Henryk Kamiński, prezes firmy teleinformatycznej Sprint.

Od rowu po sieć

Nazwę bracia znaleźli w wiejskim sklepie. Zobaczyli tam dresy z napisem Sprint. Pasowało im to do wizji firmy: błyskawiczny start, bieg na najwyższych obrotach i meta, a potem znów start po nowe zwycięstwo. Założyli, że w ich firmie będzie obowiązywała zasada: „Myśl dziś, o czym inni pomyślą jutro”.

Był 1988 rok. Zaczynali od kopania rowów pod kable telefoniczne. Potem instalowali centralki elektroniczne, jeszcze później układali kabel koncentryczny. Wreszcie przyszedł czas światłowodów. Przed Sprintem nikt w Polsce ich nie układał. Do dziś sprintowcy położyli ich prawie 10 tys. kilometrów. Połączyli m.in. Bydgoszcz z Płockiem i z Grodziskiem Wielkopolskim, Toruń z Gdynią. Opletli siecią Poznań, Trójmiasto, Katowice, Olsztyn, Bydgoszcz, Bytom i jeszcze kilka miast.

Prestiżowy medal

— Znajomy Amerykanin uświadomił mi, że przyszłość należy do sieci strukturalnych. Szybko wysłaliśmy ludzi do Stanów na przeszkolenie — zdradza Henryk Kamiński.

Jego zdaniem ludzie są największym kapitałem firmy. Dlatego kadra zarządzająca dba, by wiedzieli, że mają pracę stabilną i dobrze płatną.

Autorskie rozwiązania inżynierów ze Sprintu to m.in. mobilne centrum monitoringu dla stołecznej policji, mobilne centrum łączności (tzw. dowódca strategiczny) dla Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej i system Ole!, umożliwiający elektroniczne doładowywanie telefonów komórkowych prepaid wszystkich operatorów.

Na co dzień firma oplata budynki zleceniodawców siecią teleinformatyczną (dzięki czemu obiekt staje się „inteligentny”). Integruje też sieci i systemy komputerowe oraz dba o ich bezpieczeństwo, wykorzystując własne programy. Jeden z nich to Vizan. Na tegorocznych 55. Światowych Targach Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technologii Innova/Eureka w Brukseli Vizan zdobył srebrny medal i wyróżnienie. Program pozwala stworzyć system wymiany informacji i bezpieczeństwa oraz obrazuje różne zdarzenia na mapie cyfrowej.

— Wszystko wskazuje na to, że z Vizana niebawem skorzystają Estończycy i Bułgarzy — mówi prezes Kamiński.

Do podglądania

Sprint buduje też sieci monitoringu wizyjnego. Ostatnio na przykład w Warszawie umieścił we wskazanych miejscach 250 kamer i połączył je z ośrodkiem dyspozycyjnym 250-kilometrowym światłowodem. Lufthansie i policji w Sopocie zbudował kompletne systemy zabezpieczeń elektronicznych. Jego klientami są też czterej operatorzy telekomunikacyjni, w tym Telekomunikacja Polska, administracja państwowa i samorządowa, banki, służba zdrowia, uczelnie, wojsko, policja, straż pożarna i zakłady przemysłowe. Olsztyńska spółka wygrywa w przetargach z firmami zachodnimi.

W Olsztynie, Gdańsku, Bydgoszczy, Szczecinie i w Warszawie Sprint zatrudnia blisko 700 osób, w tym siedmioro z najbliższej rodziny prezesów Kamińskich. Najwięcej „sprinterów” pracuje w Gdańsku, w nowej siedzibie niedaleko lotniska im. Lecha Wałęsy.

Sponsorzy i fundatorzy

Właściciele Sprinta nie zapominają o potrzebujących wsparcia. W ostatnich latach pomagali Teatrowi im. Stefana Jaracza w Olsztynie i tamtejszej filharmonii, Rotary International, Politechnice Gdańskiej, Fundacji Theatrum Gedanense, Fundacji Serce Dziecku, Stowarzyszeniu Rodzin Chorych na Zespół Marfana, Kolejowemu Klubowi Sportowemu Gedania, Stowarzyszeniu Upośledzonych Angela Wawrzyk.

Firma funduje też statuetkę Złotego Cyborga — najważniejsze wyróżnienie w branży telekomunikacyjnej, przyznawane co roku przez specjalną kapitułę i wręczane podczas Krajowego Sympozjum Telekomunikacji w Bydgoszczy.