Szef Pekao uważa, że obecna wielkość deficytu jest możliwa do sfinansowania, a zagrożeniem dla naszego kraju lekceważonym przez wszystkich jest kryzys walutowy.
Były premier Polski mówi: „Każdy deficyt, czyli przerzucanie długów na następne pokolenia, jest zły. Zawsze byłem zwolennikiem twardej dyscypliny (...). Musimy jednak pamiętać, że jesteśmy w okresie kryzysu światowego, którego w tej skali nigdy nie doświadczaliśmy. (...) Teraz zwiększenie podatków lub drastyczne cięcia wydatków to właśnie histeryzowanie”.
Zdaniem Jana Krzysztofa Bieleckiego, teraz lepiej i bezpieczniej jest nie
wykonywać żadnych ruchów.