Bielecki przestrzega przed histerią

DI
opublikowano: 2009-09-25 12:02

„Usłyszałem ostatnio dobre określenie dotyczące deficytu, którego autorem jest Wojciech Misiąg, niegdyś wiceminister finansów w moim rządzie. Jego zdaniem tego deficytu nie powinniśmy lekceważyć, ale i nie histeryzować nad nim” – mówi Jan Krzysztof Bielecki, były premier, a obecnie szef Pekao, w wywiadzie dla „Dziennika”.

Szef Pekao uważa, że obecna wielkość deficytu jest możliwa do sfinansowania, a zagrożeniem dla naszego kraju lekceważonym przez wszystkich jest kryzys walutowy.

Były premier Polski mówi: „Każdy deficyt, czyli przerzucanie długów na następne pokolenia, jest zły. Zawsze byłem zwolennikiem twardej dyscypliny (...). Musimy jednak pamiętać, że jesteśmy w okresie kryzysu światowego, którego w tej skali nigdy nie doświadczaliśmy. (...) Teraz zwiększenie podatków lub drastyczne cięcia wydatków to właśnie histeryzowanie”.

Zdaniem Jana Krzysztofa Bieleckiego, teraz lepiej i bezpieczniej jest nie wykonywać żadnych ruchów.