Bielizna Esotiq trafi dalej na Wschód

opublikowano: 18-04-2019, 22:00

Polski producent chce mieć ponad 300 salonów w Polsce. Dalszą ekspansję planuje też na Wschodzie i w Niemczech.

Sieć Esotiq & Henderson w 2019 r. nie zamierza spoczywać na laurach. Planuje otwarcie 20 nowych sklepów w Polsce, zarówno własnych, jaki franczyzowych.

— Chcemy przekroczyć magiczną liczbę 300 salonów — mówi Krzysztof Jakubowski, wiceprezes zarządu Esotiq & Henderson.

Producent bielizny i kosmetyków, który od trzech lat jest notowany na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie, chce skupić się na utrzymaniu poziomu marży brutto z ubiegłego roku (ok. 63 proc.). Pod jego marką działają dzisiaj w kraju 283 sklepy. Na rynkach wschodnich w ostatnich latach spółka otworzyła łącznie 32 salony, głównie na Białorusi i Ukrainie, a w tym roku planuje tam zwiększyć ich liczbę do 40. Chce m.in. otworzyć drugi salon w Rosji (pierwszy powstał w Nowosybirsku w zeszłym roku) oraz wejść na rynek kazaski.

— Wejście na ten rynek jest raczej trudne, ale rozmawiamy już z potencjalnym partnerem — informuje Krzysztof Jakubowski.

Strategia spółki na 2019 r. zakłada też otwarcie trzech nowych sklepów w krajach bałtyckich i dalszy rozwój w Niemczech, gdzie w przyszłym roku mają powstać 4 dodatkowe salony (dziś jest ich 9). W planach jest też podwojenie sprzedaży e-commerce, która ma dzisiaj 6 proc. udziału w przychodach sięgających 153, 8 mln zł. W 2018 r. sprzedaż poprzez własne platformy e-commerce marki wzrosła o 88 proc. rok do roku (do 9,3 mln zł).

— W 2019 r. chcemy osiągnąć ok. 19 mln zł ze sprzedaży internetowej. Kończymy m.in. rozmowy z firmą współpracującą z blogerkami modowymi, które zbudowały dużą społeczność w sieci — mówi Krzysztof Jakubowski.

Dzisiaj spółka ma 4 własne platformy sprzedaży w internecie (działające zarówno pod marką Esotiq, jak i Henderson, a także internetowy outlet), poprzez które oferuje sprzedaż niemal w całej Europie. Uruchomiła też aplikację mobilną do brafittingu. Wczoraj po opublikowaniu wyników finansowych za 2018 r. notowania spółki spadły o ponad 8 proc. Jej zysk netto spadł w porównaniu z 2017 r. o 24,3 proc.

Spółka — której głównymi udziałowcami są Dictador Global, Ranville Investments i Adam Skrzypek, jej prezes, tłumaczy to odpisami aktualizującymi. W 2019 r. nadal zamierza skupować akcje. Na razie nie zdecydowała o wypłacie dywidendy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy