Chociaż zamknięcie tygodnia na BIG-u nie potwierdziło zasłony ciemnej chmury z wykresu tygodniowego, wydaje się, że jest to tylko próba gry na zwłokę, dzięki której uda się wpompować w rynek dodatkowe akcje objęte niedawno w nowej emisji po 1,8. Jeżeli bowiem spojrzy się na wykres dzienny, widać, że miało miejsce wyraźne naruszenie dna sprzed 4 tygodni, 3,4, które otworzyło drogę do spadku do 3,14.
Dzięki piątkowemu zamknięciu udało się zapobiec sygnałowi sprzedaży tygodniowego Kagi, chociaż nie udało się uniknąć sygnału sprzedaży w układzie dziennym. Również zachowanie wskaźników nie jest zbyt budujące. Na żadnym nie powstały dodatnie dywergencje, co uzasadnia podejrzenie, że na kupno BIG-u ze średnioterminowym nastawieniem jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Duża podaż akcji nowej emisji przypuszczalnie wymusi dłuższy okres akumulacji przed późniejszym wybiciem. W międzyczasie wiele interesujących potyczek rozegra się na pozostałych spółkach, dlatego z kupnem BIG-u naprawdę można poczekać.