BIG BG trudno będzie odbudować pozycję
Mimo że już widać pierwsze efekty, jakie przynosi porządkownie grupy kapitałowej BIG BG i samego banku, analitycy nadal zalecają sprzedaż jego akcji. Powód jest prosty — efekt restrukturyzacji przełoży się na finanse najwcześniej w 2003 r.
Na złą sytuację gospodarczą w pierwszym kwartale tego roku narzekały wszystkie banki. Odbiła się ona znacząco na wynikach finansowych sektora. Jednak BIG BG udało się pobić rekord — z grona dziesięciu największych banków wypracował najniższy zysk netto. W dodatku nic nie wskazuje na to, że kolejne okresy przyniosą znaczącą poprawę. BIG BG i cała jego grupa przechodzą bowiem głęboką i kosztowną restrukturyzację. W końcu rozwiązana została sprawa zależnego od banku BG Leasing. Po kilkunastu miesiącach negocjacji z wierzycielami spółka złożyła w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.
Bankowi udało się także rozwiązać problem kolejnej przynoszącej straty spółki — PTE BIG BG. Zgodził się ją przyłączyć należący do BRE Banku PTE Skarbiec-Emerytura. Po fuzji BIG BG będzie miał w połączonych towarzystwach 38,6-proc. udział, jednak przestanie to być dla niego źródło kosztów. PTE BIG BG udało się samodzielnie zdobyć niespełna 1-proc. udział w rynku. Natomiast po fuzji z PTE Skarbiec-Emerytura udział pod względem wartości zarządzanych aktywów wyniesie około 3,8 proc. Towarzystwo zajmie 6. miejsce na rynku. BIG BG będzie miał szansę wycofania się z tej inwestycji i odsprzedania całości swoich udziałów BRE Bankowi.
W ubiegłym roku rozwój PTE, inwestycja w sieć detaliczną Millennium i pakiet akcji PZU kosztowały bank 430 mln zł. Natomiast dopiero teraz BIG BG może myśleć o wymiernych korzyściach z tych inwestycji. Właśnie we współpracy z PZU przygotowywany jest pakiet produktów bankowo-ubezpieczeniowych. Zmianom ulega także oferta detaliczna. Szczególna uwaga poświęcona zostanie małym przedsiębiorstwom. To dla nich w sieci Millennium powstają stanowiska opiekunów klientów. Oferta dla tego sektora od typowych produktów detalicznych będzie się różniła przede wszystkim pakietem kredytów. Najbogatsi klienci natomiast otrzymają cały pakiet produktów finansowych.
SieĆ Millennium we współpracy z domem maklerskim oferuje składanie zleceń kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Warunkiem jest posiadanie konta osobistego w Millennium i rachunku inwestycyjnego w DM BIG BG. Zlecenia kupna będą realizowane ze środków dostępnych na rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych. Zarząd banku chce, by w placówkach detalicznych sprzedawane były także produkty ubezpieczeniowe. To z rozwojem Millennium wiązana jest nadzieja, że już w przyszłym roku zaczną się zwracać nakłady z tej inwestycji. Efekty powinny także przynieść przekształcenia w innych spółkach grupy i przeprowadzana właśnie w banku restrukturyzacja zatrudnienia. Zakończenie porządków planowane jest na przyszły rok. Jego efekty będą widoczne jednak dopiero w 2003 roku. Zgodnie z planem, BIG BG będzie miał wówczas znaczące zyski, zwrot z kapitału na poziomie 18 proc. i osiągnie współczynnik kosztów do dochodów poniżej 60 proc. Do tego czasu chce także powstrzymać spadek udziału w rynku kredytów, depozytów i kont osobistych.
Wszystko wskazuje na to, że realizacja planów nie będzie łatwa. Przez rok, kiedy to BIG BG najpierw walczył z wrogim przejęciem i borykał się ze spółkami w grupie, konkurencja zdążyła udoskonalić swoją ofertę, wprowadzić nowoczesne kanały dystrybucji i ograniczyć koszty działania. W dodatku część banków znacząco wzmacnia swoje pozycje przez sam fakt fuzji z innymi instytucjami finansowymi. Przez ten rok także, kiedy to BIG BG radził sobie z problemami, kilka mniejszych banków stworzyło oferty skierowane do konkretnych segmentów rynku — głównie MSP i klientów detalicznych. Dlatego trudno będzie teraz BIG BG odzyskać pozycję, co odnotowują analitycy w rekomendacjach.


